"Wojownicy" triumfowali w trzech z czterech ostatnich rozgrywek NBA. W 2016 roku przegrali finał z Cleveland Cavaliers. W przeciwieństwie do "Kawalerzystów", którzy po odejściu LeBrona Jamesa do Los Angeles Lakers są najsłabszym zespołem ligi, ekipa Warriors spisuje się bardzo dobrze i z bilansem gier 34-14 zajmuje pierwsze miejsce w Konferencji Zachodniej. Na Wschodzie lepsi są tylko Milwaukee Bucks 34-12 i Toronto Raptors 36-14.

Najskuteczniejszym zawodnikiem w spotkaniu z Wizards był Stephen Curry, który zdobył 38 punktów. Z gry trafił 14 z 24 rzutów, w tym dwa z ośmiu za trzy punkty, ale wykorzystał wszystkie osiem wolnych. W ogóle goście mieli zaledwie 20 prób za "trzy" - siedem skutecznych. Dla porównania, "Czarodzieje" rzucali 42-krotnie, a celnie 15 razy.

Oprócz Curry'ego, w zespole zwycięzców wyróżnili się Kevin Durant 21 pkt oraz DeMarcus Cousins 17 pkt i sześć zbiórek w 24 minuty. Dla Cousinsa to był dopiero trzeci występ po długiej przerwie spowodowanej kontuzją.

Zanim Warriors wygrali z Wizards, spotkali się z byłym prezydentem Stanów Zjednoczonych Obamą. Wizyta miała charakter prywatny.

W stołecznej drużynie wszyscy zawodnicy podstawowej piątki przekroczyli dwucyfrową granicę punktów - Trevor Ariza zdobył 27, Bradley Beal 22, a Tomas Satoransky 20. Beal zanotował także 10 zbiórek, a Satoransky 10 asyst.

W innym ciekawym meczu Oklahoma City Thunder pokonali New Orleans Pelicans 122:116, a bohaterem był gracz gospodarzy Russell Westbrook, który zapisał na koncie 15. w sezonie i 119. triple-double w karierze. Tym razem uzyskał 23 pkt, zebrał z tablic 17 piłek i miał 16 asyst. Dobrze zagrali również Paul George 23 pkt i 11 zbiórek oraz Steven Adams 20 pkt i 13 zbiórek.

Ekipa Thunder odniosła 30. zwycięstwo w obecnych rozgrywkach (18 porażek) i plasuje się na trzeciej pozycji na Zachodzie, za Warriors i Denver Nuggets 31-15.

W składzie Pelicans znów zabrakło kontuzjowanego Anthony'ego Davisa. Pod jego nieobecność, wyróżnili się Jrue Holiday 22 pkt i Darius Miller 21.

W innych czwartkowych spotkaniach Lakers, ponownie bez Jamesa, ulegli Minnesota Timberwolves 105:120, zaś Phoenix Suns przegrali z Portland Trail Blazers 106:120.