Dziennik Gazeta Prawana logo

Babinki cheerleaderkami na meczach Miami Heat

5 listopada 2007, 23:19
Ten tekst przeczytasz w 0 minut
Klub NBA Miami Heat szuka nowych cheerleaderek i cheerleaderów. Warunek jest tylko jeden. Kandydaci wcale nie muszą dobrze tańczyć. Wystarczy, że mieszczą się w przedziale wiekowym... 63-81 lat. W ten sposób szefowie klubu chcą pokazać, że ich drużyna to... nie emeryci.

Bo Miami Heat to pośmiewisko NBA. Media krytykują drużynę, że jest zbieraniną koszykarzy, którzy powinni już zakończyć karierę. Jednym z nich jest rozgrywający Gary Payton, któremu niedługo stuknie 40 - pisze blog zczuba.pl.

Dlatego działacze chcą obrócić krytykę w żart. Zorganizowali casting do drużyny cheerleaderek. Wystartować może każdy, kto skończył... 63 lata. Nawet nie musi umieć tańczyć. Raz w miesiącu 12-osobowa ekipa Golden Oldies będzie dopingowała koszykarzy w przerwie meczu. Obok parkietu będą czuwali specjalnie wyszkoleni sanitariusze.

A tak tańczą etatowe cheerleaderki Miami Heat:

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj