Po wyczerpującym i dramatycznym spotkaniu z Chinami, przedłużonym o dogrywkę i zakończonym zwycięstwem 79:76, sztab szkoleniowy zrezygnował z zajęć przedpołudniowych, by dać odpocząć zawodnikom.

Na zakończenie treningu kilku reprezentantów urządziło sobie konkurs rzutów z połowy boiska. Dwukrotnie trafił Michał Sokołowski, a raz Dominik Olejniczak i Damian Kulig.

"Czy było świętowanie po sukcesie z Chinami? Skromne i tylko w szatni zaraz po meczu. Jak traktujemy ten sukces? Jako coś wielkiego, bo nic się dla nas nie układało, cały czas mieliśmy +pod górkę+, a jednak wyszarpaliśmy zwycięstwo i mamy bilans 2-0 w mistrzostwach świata" – powiedział PAP Sokołowski.

W rozmowach między członkami ekipy, zawodnikami, dziennikarzami nie obyło się bez nawiązywania do historycznego sukcesu, który odbił się szerokim echem w międzynarodowym koszykarskim środowisku.

Aaron Cel otrzymał gratulacje m.in. od gwiazdora reprezentacji Francji, grającego w NBA Nicolasa Batuma, z którym zna się jeszcze z młodzieżowych reprezentacji "Trójkolorowych".

"Napisał mi, że Francuzi kibicowali Polsce. Przysłał film z ich szatni i hotelu, jak oglądają mecz. To było miłe. Z gratulacjami pospieszyli różni ludzie, ale najważniejsi to żona i mama, które jak zawsze przysłały wiadomość" – przyznał skrzydłowy Polskiego Cukru Toruń.

Cel zna wielu zawodników z ekipy środowego rywala - Wybrzeża Kości Słoniowej. Kilku grało w lidze francuskiej, gdzie także rozpoczynał karierę reprezentant Polski. W Pekinie zdarza mu się rozmawiać z nimi w hotelu Shangziala, gdzie zakwaterowane są obie ekipy.

"Ogólnie jest to drużyna, która lubi grać w systemie +jeden na jeden+, zawodnicy mają do tego niesamowity talent. Gra zespołowa nie jest mocną stroną rywali, a taką dyscypliną jest przecież koszykówka. Żeby zwyciężyć, trzeba grać dobrze, mądrze przez 40 minut, a nie błysnąć indywidualnymi akcjami. Wierzymy, że nasz wspólny wysiłek okaże się skuteczniejszy od indywidualności +Słoni+" - zaznaczył.

Wskazał też, że najbardziej należy się obawiać Souleymane'a Diabate.

"To bardzo dobry rozgrywający. Grał kilka lat we francuskiej Pro A na wysokim poziomie, m.in. w Roanne, Nancy, Gravelines, gdzie występowałem. Na obwodzie rywale mają dwóch doświadczonych atletycznych skrzydłowych - Charlesa Abouo i Vafessę Fofanę, którzy też grali w ekstraklasie francuskiej. Pod koszem asem WKS jest naturalizowany Amerykanin Deon Thompson" – scharakteryzował przeciwników polski skrzydłowy.

Wszyscy zawodnicy podkreślają, że mecz z Wybrzeżem Kości Słoniowej trzeba koniecznie wygrać, żeby do następnej rundy przejść z bilansem 3-0.

"To dla nas najważniejsze. Mamy też nadzieję, że trener Mike Taylor będzie mógł bardziej rotować składem, żeby wszyscy zagrali w mistrzostwach" – dodał Cel.

Środowy mecz z Wybrzeżem Kości Słoniowej w Pekinie rozpocznie się o godz. 10 czasu polskiego.