Choć przed rokiem w Wałbrzychu Polska uległa czwartej ekipie Eurobasketu Wielkiej Brytanii 63:75 i w Stambule nie była faworytem, to trudno było się spodziewać, że w Turcji biało-czerwone wypadną tak źle na tle rywala osłabionego nieobecnością kilku zawodniczek.

Reklama

Tylko pierwsza kwarta była udana w wykonaniu Polek, prowadzonych przez młodego, 31-letniego Karola Kowalewskiego w zastępstwie Słowaka Marosa Kovacika (miał pozytywny wynik testu na obecność koronawirusa). Biało-czerwone broniły agresywnie i walczyły z silnymi Brytyjkami jak równy z równym pod tablicami. Prowadziły 4:0, 10:6, a nawet 13:6 po rzucie za trzy punkty Weroniki Gajdy.

W drugiej kwarcie Polki popełniać jednak zaczęły błędy na obwodzie, a to skrzętnie wykorzystały rywalki. Festiwal rzutów zza linii 6,75 m Chantelle Handy występującej w lidze hiszpańskiej oraz Eilidh Simpson z niemieckiego Halle spowodował, że rywalki uzyskały przewagę. Prowadziły w 17. minucie 33:23.

W drugiej części biało-czerwone miały z minuty na minutę coraz większe kłopoty w ataku i nawet jeśli udało im się zbudować dobre akcje, to rzuty były niecelne. Ambitnie walczyły liderka, naturalizowana Amerykanka Marissa Kastanek, kapitan Martyna Koc i rozgrywająca Gajda, ale Brytyjki miały zdecydowaną i coraz bardziej wyraźna przewagę. Po 30 minutach wygrywały 53:21. Fatalne sześć pierwszych minut czwartej kwarty, przegrane przez Polki aż 3:13, przesądziło o końcowej wysokiej porażce.

Największą przewagę Brytyjki miały pod koszem, gdzie dominowały była mistrzyni Polski z CCC Polkowice Temi Fagbenle, Kristina Anigwe, Simpson i Janice Monakana. Ten element Polki przegrały 37:48. Biało-czerwone miały też mniej asyst od rywalek (dziewięć, a Brytyjki 14), a przede wszystkim słabą skuteczność: 32,5 proc. w rzutach za dwa i 15 zza linii 6,75 m. Polkom, występującym w trzyzespołowej gr. F, pozostał do rozegrania w lutym mecz z Białorusią w roli gospodarza.

Na razie nie wiadomo, co zrobi FIBA z nierozegranym w Stambule spotkaniem z Białorusią - w ekipie przeciwniczek stwierdzono w drugim badaniu, przed wylotem, kilkanaście przypadków koronawirusa, w tym osiem u zawodniczek, i zespół nie przyleciał do Turcji. Najprawdopodobniej w zespole Białorusi nie przeprowadzono wymagana protokołem FIBA pierwszego badania (na początku listopada), co uniemożliwiło dowołanie zawodniczek.

Eliminacje ME 2021 są rozgrywane w trzech okienkach, poza ubiegłorocznym i obecnym, powinny się odbyć także 4-7 lutego 2021. Ze względu na pandemię FIBA nie podjęła jeszcze decyzji co do formatu rywalizacji w tym ostatnim terminie. Gospodarze Eurobasketu 2021 - Hiszpania i Francja - mają zapewniony udział w turnieju. W kwalifikacjach 33 reprezentacje walczą o pozostałych 14 miejsc. Do ME awansują zwycięzcy dziewięciu grup oraz pięć najlepszych ekip z drugich miejsc. Do ich wyłonienia w grupach czterozespołowych nie będą uwzględniane wyniki z ostatnią drużyną w tabeli.

Polska - Wielka Brytania 49:77 (15:10, 13:27, 13:16, 8:24)
Polska: Marissa Kastanek 16, Weronika Gajda 10, Agnieszka Skobel 7, Julia Adamowicz 6, Martyna Koc 6, Agnieszka Kaczmarczyk 2, Amalia Rembiszewska 2, Karolina Poboży 0, Julia Drop 0, Angelika Stankiewicz 0, Weronika Telenga 0
Wielka Brytania: Chantelle Handy 19, Kristine Anigwe 15, Eilidh Simpson 12, Cheridene Green 10, Temi Fagbenle 8, Janice Monakana 8, Renee Busch 3, Hannah Robb 2