Legia Warszawa - Hapoel Holon 81:84 po dogrywce (21:29, 16:13, 23:11, 8:15 - 13:16).
Legia Warszawa: Devyn Marble 21, Travis Leslie 17, Ray McCallum 15, Janis Berzins 8, Geoffrey Groselle 6, Grzegorz Kamiński 5, Dariusz Wyka 4, Grzegorz Kulka 3, Łukasz Koszarek 2,
Jakub Sadowski 0.
Hapoel Holon: Erick Green 19, Chris Johnson 18, Marvin Jones 11, Joe Ragland 10, Kenneth Kadji 8, Fred Bourdillion 7, Niv Msgav 6, Hayden Dalton 5, Shawn Dawson 0.
Koszykarze Legii Warszawa, mimo że w czwartej kwarcie prowadzili 65:53 przegrali na inaugurację z mistrzem Izraela, który w poprzednim sezonie zajął czwarte miejsce w LM.
Przyjezdni, prowadzeni przez trenera kadry Izraela Guya Goodesa rozpoczęli mecz agresywnie w obronie, ale przede wszystkim bardzo skutecznie w ataku. Za trzy punkty trafiali kapitan Chris Johnson oraz Erick Green. W tej kwarcie rywale Legii trafili aż sześć z siedmiu rzutów. Hapoel prowadził w szóstej minucie 25:11, ale wejście kapitana Łukasza Koszarka pozwoliło wicemistrzom Polski uporządkować grę. Rzut z połowy boiska Janisa Berzinsa pozwolił Legii zmniejszyć straty do 21:29.
Po trzech minutach gry w drugiej części podopieczni trenera Wojciecha Kamińskiego odrobili wszystkie straty i po rzucie zza linii 6,75 m Grzegorza Kamińskiego wygrywali 31:30. Do końca tej kwarty trwała wyrównana walka, a po 20 minutach koszykarze z Izraela mający przewagę pod tablicami (22:13) prowadzili 42:37.
Trzecia kwarta była popisem defensywy legionistów szczególnie Koszarka i Dariusza Wyki, zaś w ataku był Devyn Marble. To po jego pięciu punktach z rzędu Legia prowadziła 60:53 po trzech kwartach. Początek ostatniej części należał do wicemistrzów Polski. Po niespełna dwóch minutach wygrywali, uzyskali najwyższą przewagę w spotkaniu 65:53 i trener Hapoelu zmuszony był do wzięcia czasu. Jego uwagi poskutkowały. Legioniści nie zdobyli punktów przez cztery minuty i rywale doprowadzili do remisu 65:65.
Potem mieli minimalną przewagę, ale kolejny remis 68:68 i dogrywkę dał Legi rzut Raya McCalluma. W dodatkowym czasie gry bardziej doświadczeni zawodnicy Hapoelu trafili więcej ważnych rzutów i popełnili mniej błędów. Prowadzili minimalnie 74:70, 78:75 i legioniści mogli tylko zmniejszać ich przewagę.
Kibice legii dziękują za dobry występ
Ponad dwa tysiące kibiców, mimo porażki dziękowało swoim ulubieńcom za dobry występ w debiucie LM. Na trybunach zasiedli piłkarze Legii m.in. Bartosz Kapustka i Paweł Wszołek oraz trener zespołu Kosta Runjaic.
Po spotkaniu trener Wojciech Kamiński przyznał, że zadecydowały akcje w końcówce. - powiedział trener Kamiński.
Bardziej doświadczony szkoleniowiec Hapoelu podkreślił, że w LM nie ma łatwych meczów. - powiedział trener Goodes.