Ten wieczór należał do reprezentanta Polski. Jeremy Sochan poprowadził San Antonio Spurs do zwycięstwa w meczu ligi NBA nad Phoenix Suns. Drużyna naszego koszykarza wygrała 104:102, a on sam trafił za trzy punkty w decydującym momencie.
Zwycięstwa Spurs w tym sezonie to rzadkość. "Ostrogi" są jedną z najsłabszych ekip w stawce. Z bilansem 16-56 zajmują ostatnie miejsce na zachodzie NBA. W całej lidze zajmują trzecią pozycję od końca.
W meczu z Pxoenix Suns wygraną zapewnił im Sochan. Polak rozegrał fantastyczne spotkanie.
Mecz tradycyjnie rozpoczął w pierwszej piątce. Na parkiecie przebywał przez 35 minut.
W tym czasie zdobył 26 punktów (trafił 10 z 19 rzutów z gry i 5/5 z wolnych), zaliczył 18 zbiórek, zanotował asystę, przechwyt i blok.
Sochan nie zawiódł w decydującej akcji meczu. Skrzydłowy Spurs wytrzymał presję i trafił z dystansu. Te trzy punkty i ustalił wynik meczu na 104:102 dla jego drużyny.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|