Dla polskiego rodzynka w lidze NBA nie ma straconych piłek. Jeremy Sochan w meczu z Denver Nuggets walczył, jak lew. Jego koledzy z drużyny też robili co mogli, by pokonać drużynę aktualnych mistrzów najlepszej koszykarskiej ligi świata, ale musieli pogodzić się z porażką. San Antonio Spurs przegrali we własnej hali 106:117.
Sochan jak zwykle rozpoczął mecz w pierwszej piątce "Ostróg". Na parkiecie spędzi 28 minut. W tym czasie na swoim koncie zanotował 19 punktów.
Polak trafił osiem z 16 rzutów z gry oraz dwa z trzech wolnych. W jednej z akcji pokazał wielką determinację w walce pod koszem i zdobył punkty z ponowienia.
Sochan był najskuteczniejszym graczem w ekipie Spurs. Jego statystyki uzupełnia sześć zbiórek, cztery asysty i przechwyt. Miał trzy straty i popełnił jeden faul.
To była 53. w obecnym sezonie ligi NBA porażka koszykarzy z Teksasu, którzy wygrali tylko 14 meczów.
Spurs zajmują ostatnie, 15. miejsce w tabeli Konferencji Zachodniej. Nuggets (47-20) awansowali na pierwszą pozycje.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Powiązane