Sochan jednym z najlepszych w ekipie Spurs
Sochan wszedł do gry z ławki rezerwowych, spędził na parkiecie 24 minuty i popisywał się dobrą skutecznością w ataku. Trafił siedem z dziewięciu rzutów z gry, w tym jedną z dwóch prób "za trzy", a także obie z rzutów wolnych.
Reprezentant Polski zaczął powiększać dorobek zespołu w drugiej kwarcie. Jego trafienie "za trzy" doprowadziło do remisu, a skutecznie wykończony chwilę później kontratak dał "Ostrogom" prowadzenie (43:41).
Kilka minut później 21-latek dołożył kolejne trafienie, a następnie asystował przy punktach Stephona Castle'a. Jeszcze przed przerwą Sochan popisał się punktową akcją 2+1. W dużej mierze dzięki niemu gospodarze schodzili na przerwę ze skromnym prowadzeniem (77:72).
Sochan po awanturze usunięty z parkietu
Po powrocie na parkiet Thunder przejęli inicjatywę i szybko odwrócili sytuację. Gracze San Antonio przestali trafiać za "trójki". W dwóch pierwszych kwartach mieli skutecznych 16 z 26 takich prób. Później celnych było jeszcze tylko dwa rzuty zza łuku.
Pod koniec trzeciej kwarty doszło do przepychanki z udziałem Sochana. Najpierw Julian Champagnie i Kenrich Williams skoczyli do sobie, po czym przy próbie rozdzielenia całej skłębionej grupy za koszulki złapali się Sochan oraz Luguent Dort. Champagnie, Williams oraz Dort zostali po chwili wykluczeni z gry przez arbitrów.
Williams zaliczył rekord kariery
W ostatniej części gry Spurs próbowali jeszcze walczyć, ale rywale przejęli kontrolę na przebiegiem wydarzeń i pewnie wygrali. W zespole San Antonio brakowało lidera Francuza Victora Wembanyamy, który z przyczyn zdrowotnych nie zagra już do końca sezonu.
Jalen Williams zdobył dla Thunder 41 punktów, co jest rekordem jego kariery, a także zaliczył siedem asyst i sześć zbiórek. Kandydat do tytułu MVP Shai Gilgeous-Alexander dodał 31 punktów i zaliczył osiem asyst. Najskuteczniejszym zawodnikiem gospodarzy okazał się Castle - 32 pkt.
Zespół Sochana na 13. miejscu
Spurs z bilansem 25-34 zajmują 13. miejsce w tabeli Konferencji Zachodniej. Thunder (49-11) prowadzą, przed Los Angeles Lakers (38-21) i Denver Nuggets (39-22). W całej lidze najlepsi są liderujący na Wschodzie Cleveland Cavaliers (50-10).
Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.