Dziennik Gazeta Prawana logo

Gortat to tykająca bomba z Orlando

25 października 2009, 19:41
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Marcin Gortat rozpoczyna swój drugi sezon w najlepszej lidze świata. Po cichu liczył na grę w Dallas, ale ostatecznie został w Orlando - ekipie, którą wymienia się w gronie faworytów do wygrania, startującego 27 października, nowego sezonu koszykarskiej ligi NBA.

Gortat wciąż gra w ekipie z Florydy, ale niewykluczone, że w grudniu odejdzie do innej drużyny.

"Jest trochę szaleństwa w myśli, że zaczynasz sezon w barwach jednego zespołu, a możesz go zakończyć, grając w innym" - mówi Polak. "Cóż, tak po prostu bywa. Mówiąc szczerze spotkałem się z opiniami, że . Jeśli będę musiał odejść gdzieś indziej, absolutnie się z tym pogodzę" - tłumaczy na łamach "Orlando Magic Daily".

Gortat wolałby jednak nigdzie nie odchodzić, tylko zostać w Magic i częściej grać. Polakowi podobają się ostatnie zmiany w składzie. "To niesamowicie wszechstronny koszykarz. Jak na mój gust wszechstronniejszy od Hedo Turkoglu. Wierzę, że Vince to brakujące ogniwo, które pomoże nam zdobyć mistrzostwo".

Jeśli chodzi o osobę Gortata to nasz rodzynek z NBA uważa, że jest teraz lepszym koszykarzem niż w poprzednim sezonie.

"W czasie EuroBasketu nauczyłem się sporo na temat tego, co znaczy być liderem i znajdować się w różnych sytuacjach. Po naprawdę bolesnej porażce jesteś facetem, który musi wyjść z szatni i porozmawiać z trzydziestoma przedstawicielami mediów" - mówił Gortat, który dużo uczy się także od gwiazd Magików. . Cieszę się, że jestem z nimi w drużynie" - mówi Gortat.

Sam Carter też nie ukrywa, że jest ogromnie podekscytowany i nie może się doczekać gry w nowym zespole. "Jestem gotowy i będę realizował wszystkie polecenia mojego szkoleniowca" - mówi amerykański koszykarz, który nie przejmuje się, że wielu kibiców i ekspertów przed sezonem faworyzuje Rok temu też tak było. A najlepszymi zespołami sezonu zostały zespoły W Bostonie wiele zależy od zdrowia Kevina Garnetta, natomiast w Cavs od tego, czy zdrowy będzie Shaq O'Neal.

Gorat wierzy jednak, że największa gwiazdą ligi będzie Carter. „Air Canada” to niesamowicie doświadczony niski skrzydłowy, którego CV budzi wielki szacunek. Dość powiedzieć, że aż ośmiokrotnie wziął udział w Meczu Gwiazd ligi NBA, w 1999 roku został wybrany najlepszym debiutantem, natomiast rok później wywalczył wraz z kadrą USA złoty medal igrzysk olimpijskich w Sydney. W swojej karierze dwa razy zdobył pięćdziesiąt jeden punktów.

Nowy sezon NBA rozpocznie się od naprawdę wielkiego meczu. We wtorek 27 października o godzinie 00:30 w Canal + Sport rozpocznie się transmisja spotkania Cleveland – Boston.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj