Dziennik Gazeta Prawana logo

Małachowski pokazał palec Boga

20 sierpnia 2009, 09:45
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Jeszcze trzy tygodnie przed mistrzostwami w Berlinie Piotr Małachowski był załamany. Przez kontuzję palca nie był pewien, czy wystartuje w najważniejszej imprezie sezonu. Wystartował, zdobył srebro i po konkursie pokazał dziennikarzom chory palec. "To jest palec Boga" - żartował.

"Dolegliwości bólowe ustąpiły, ale brakowało mi oddanych na trenigach rzutów, dlatego sam byłem w szoku, gdy na tablicy świetlnej pojawiło się 68,77. Byłem przekonany o tym, że to było góra 66 metrów" - mówił dyskobol po zawodach.

Podopieczny Witolda Suskiego . Najpierw w pierwszej próbie o dwa centymetry - 68,77, a potem w piątej 69,15. "Po pierwszym rzucie " - prorokował.

Tak naprawdę nie był jednak załamany drugim miejscem. "Nie mogłem już więcej z siebie dać. Mimo wszystko wierzyłem, że jeszcze coś dorzucę w szóstej kolejce, ale usztywniłem się. Spodziewałem się takiego poziomu, ale nie przypuszczałem, że to ja odegram w tym główną rolę. Fizycznie cały czas byłem przygotowany, ale technicznie byłem pogubiony" - ocenił.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj