Jak donosi "Przegląd Sportowy" wbrew pierwotnym pogłoskom stosunek testosteronu do epitestosteronu w jej organizmie pozostaje w normie. Wcześniej pojawiał się informacja,
że jego poziom jest trzykrotnie wyższy od dopuszczalnej normy.
Niemniej jednak wciąż istnieją poważne wątpliwości co do faktycznej płci lekkoatletki z RPA, uważanej przez wielu za mężczyznę lub hermafrodytę. Przeciwko niej przemawia fakt, że szefem
wyszkolenia lekkoatletycznego związku RPA jest Niemiec Ekkart Arbeuit, kiedyś trener zawodników z NRD, specjalista od faszerowania dopingiem.
Niezwykłe są także postępy 18-letniej biegaczki, która karierę lekkoatletyczną zaczęła dopiero w ubiegłym roku, już w marcu tego roku złamała barierę dwóch minut, a złoto na MŚ
zdobyła przebiegając 800 metrów w rewelacyjnym czasie 1:55.45. Tak szybkie postępy muszą budzić podejrzenia.