Dziennik Gazeta Prawana logo

Bolt zrezygnował z imprezy urodzinowej. Poszedł na trening

23 sierpnia 2012, 07:55
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Usain Bolt
Usain Bolt/Newspix
Wicemistrz olimpijski z Pekinu w rzucie dyskiem Piotr Małachowski jest jedynym Polakiem, który wystąpi w czwartek w mityngu Diamentowej Ligi. Show w Lozannie zapowiedział sześciokrotny mistrz olimpijski Usain Bolt, który wystartuje na 200 m.

Dla Jamajczyka będzie to pierwszy występ po triumfie w igrzyskach w Londynie. Za sam start dostanie od organizatorów czek na 300 tys. franków (ok. 1 mln zł). Nic dziwnego, że zrezygnował nawet z imprezy urodzinowej. 26 lat skończył we wtorek, ale zamiast świętować poszedł na trening.

- powiedział.

Tego dnia spotkał się również ze sponsorami, miał lot helikopterem nad szwajcarskimi Alpami, zjadł małą kolację i olbrzymi tort. - ocenił.

To jednak całkowicie nowe oblicze Bolta, który znany jest ze swojego rozrywkowego stylu życia. Zazwyczaj nie unikał imprez i lubił się zabawić nawet w trakcie sezonu.

- zaznaczył rekordzista świata na 100 i 200 m.

Nic dziwnego. W końcu jego kolega z grupy treningowej Yohan Blake depcze mu po piętach, a przegrana może go sporo kosztować, i to dosłownie. Amerykańscy eksperci obliczyli, że w kolejnych latach Bolt może zarabiać nawet 30 mln dolarów rocznie, pod warunkiem, że będzie wygrywał.

- ocenił.

Bolt nie ukrywa, że jest zmęczony długim sezonem, ale obiecał kibicom, że w Lozannie zrobi jeszcze wielkie show. O to zadbają również inni zawodnicy. Na starcie ma się zjawić 19 mistrzów olimpijskich z Londynu, w sumie 52 medalistów. Nie zabraknie Blake'a i Amerykanina Tysona Gaya, którzy zmierzą się na 100 m.

W tym sezonie na pewno jednak kibice nie zobaczą już rywalizacji Bolta z Blakiem. Nie chcą tego sami zawodnicy, jak i ich trener Glen Mills. Dlatego obok w blokach startowych pokażą się prawdopodobnie dopiero za rok w mistrzostwach świata w Moskwie.

Bolt w tym sezonie wystąpi jeszcze w dwóch mityngach Diamentowej Ligi: 30 sierpnia w Zurychu i w finale 7 września w Brukseli. Rekordu świata jednak nie obiecał.

o - powiedział. Ten sukces hucznie świętował. Z Londynu poleciał na dwa dni do Paryża i jak sam przyznał, trochę sobie pofolgował.

Szaleństwo trwa z kolei na Jamajce, gdzie rozgorzała dyskusja, kto jest ważniejszy dla historii kraju - legenda reggea Bob Marley czy Usain Bolt. Zdania są podzielone.

Początek mityngu w Lozannie o godz. 17.30.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj