To jedna z ważniejszych w historii decyzji IAAF. O losie rosyjskich lekkoatletów zadecydować miało 24 z 27 członków Rady IAAF. Do Wiednia nie przyleciał bowiem Nawaf Bin Mohammed Al Saud z Arabii Saudyjskiej, który w tym czasie ma ślub córki oraz zawieszony Kenijczyk David Okeyo. A wykluczony z głosowania został Rosjanin Michaił Butow.
Głównym punktem posiedzenia był raport Norwega Rune Andersena, szefa specjalnej komisji nadzorującej reformy rosyjskiego systemu antydopingowego. To właśnie on rekomendował utrzymanie zawieszenia Rosjan.
Coe dał jednak furtkę poszczególnym lekkoatletom. - powiedział Brytyjczyk. Andersen podkreślił jednocześnie:
Coe dodał, że piątkowa decyzja nie miała żadnego politycznego tła.
- zaznaczył.
Afera dopingowa w Rosji wybuchła 3 grudnia 2014 roku, gdy niemiecki kanał TV ZDF/ARD ujawnił jej szczegóły. W wyemitowanym filmie trzykrotna zwyciężczyni maratonu w Chicago Lilija Szobuchowa (także srebrna medalistka halowych mistrzostw świata na 3000 m i mistrzostw Europy na 5000 m w 2006 roku) przyznała, że płaciła działaczom rosyjskiej federacji lekkoatletycznej za fałszowanie wyników jej badań antydopingowych. W kwietniu 2015 roku została zdyskwalifikowana na dwa lata. Także inni zawodnicy mówili w filmie o panującym w rosyjskim sporcie "systemie dopingowej korupcji".
13 listopada Międzynarodowe Stowarzyszenie Federacji Lekkoatletycznych (IAAF) zawiesiło tymczasowo Rosję w prawach członka tej organizacji. To efekt ustaleń WADA, która opublikowała cztery dni wcześniej raport, opisujący zorganizowany proceder dopingowy w tym kraju. Zdaniem agencji, w aferę zamieszani byli nie tylko sami sportowcy, ale też laboratorium w Moskwie, służby specjalne, a nawet ministerstwo sportu. Nie poinformowano, jak długo będzie obowiązywać zawieszenie rosyjskich lekkoatletów. WADA zawiesiła też Rosyjską Agencję Antydopingową.