MKOl zdecydował, że rosyjscy lekkoatleci, którzy nie zostali przyłapani na stosowaniu zabronionych środków, będą mogli wystąpić w Rio de Janeiro pod flagą narodową. Warunkiem udziału będzie natomiast poddanie się badaniom antydopingowym w laboratoriach poza Rosją.
- powiedziała Rosjanka.
Dzień wcześniej Isinbajewa skoczyła o tyczce 4,90 w mistrzostwach Rosji w Czeboksarach i została liderką światowej tabeli. Po zawodach ostrzegła, że jeżeli nie będzie mogła wystartować w Rio, decyzję IAAF zaskarży do sądu.
W ostatni piątek IAAF podtrzymało decyzję o zawieszeniu rosyjskich lekkoatletów w związku z aferą dopingową i uniemożliwiło im start w Brazylii. Po spotkaniu przedstawicieli IAAF z MKOl zostały jednak uchylone drzwi. Ci zawodnicy, którzy udowodnią, że są "czyści" będą mogli powalczyć o olimpijskie medale.
- przyznała "Caryca" tyczki, która od lat mieszka w Monako. Do sportu wróciła po macierzyńskiej przerwie.
Na razie nie wiadomo, jakie dokładnie kryteria zadecydują o tym, którzy rosyjscy lekkoatleci zostaną dopuszczeni do startu.