Rezultat ten uzyskany już w pierwszej próbie zaskoczył i zdeprymował finalistki konkursu do tego stopnia, że tylko jedna przekroczyła 55 m. Dopiero w trzeciej serii Jo-Ane Van Dyk z Republiki Południowej Afryki zbliżyła się nieco do Polki i rezultatem 57,32 wywalczyła srebro. Brąz dla Turczynki Edy Tugsuz - 56,71.
Maruszewska, medalistka mistrzostw kraju młodziczek, juniorek młodszych oraz juniorek, nie była zaliczana do grona faworytek, chociaż "sygnał ostrzegawczy" dla rywalek wysłała w eliminacjach. Na mokrej rzutni już w pierwszej próbie poprawiła rekord życiowy i wynikiem 54,34 pewnie wypełniła wynoszące 53,50 minimum uprawniające do startu w środowym finale.
Ostatecznie rezultat podopiecznej Henryka Michalskiego dał jej piąte miejsce w kwalifikacjach. Najdalej rzuciła Tugsuz - 57,77.
Czy Klaudia sprawi miłą niespodziankę w finale i włączy się do walki o medale? - takie pytanie zadawano w ekipie biało-czerwonych.
powiedziała Maruszewska.
Jak wspomniała, wcześniej próbowała innych dyscyplin. mówiła.
Jako pierwszy w środę odbył się finał pchnięcia kulą kobiet. Maja Ślepowrońska (MKS Pułtusk) zajęła szóste miejsce, a Anna Niedbała (WKS Wawel Kraków) ósme. Konkurs wynikiem 17,58 wygrała Niemka Alina Kenzel.
Najszybszym sprinterem globu został Amerykanin Noah Lyles, który 100 m przebiegł w 10,17. Srebro wywalczył Włoch Filippo Tortu – 10,24, a brąz Mario Burke z Barbadosu – 10,26.
W historii tej imprezy (pierwsze MŚJ odbyły się w 1986 roku w Atenach) polscy lekkoatleci wywalczyli 38 medali, w tym 11 złotych. Dziesiąty zdobył we wtorek na stadionie im. Zdzisława Krzyszkowiaka Konrad Bukowiecki (PKS Gwardia Szczytno) rekordem globu do lat 20 w pchnięciu kulą, a jedenasty - Maruszewska. Po raz ostatni dwa złota przywiozła ekipa biało-czerwonych w... 1988 roku – Tomasz Jędrusik w biegu na 400 m i Artur Partyka w skoku wzwyż.
Do niedzieli rywalizować będzie w Bydgoszczy ok. 1400 lekkoatletów z blisko 150 krajów. W polskiej ekipie jest 54 sportowców - 30 zawodników i 24 zawodniczki.