Trenujący w Szczecinie pod okiem Marcina Szczepańskiego Lisek jest w znakomitej dyspozycji. W piątek miał pierwsze strącenie na wysokości… 6,06. Atakował ją trzy razy, ale żadna z prób nie była udana, chociaż w dwóch był bliski sukcesu. Gdy to robił, zwycięstwo w konkursie miał już zapewnione, bo jako jedyny przeskoczył 6,02, co jest rekordem mityngu i najlepszym tegorocznym rezultatem na świecie.

Tydzień wcześniej wicemistrz świata po raz pierwszy zaskoczył świat, kiedy w Lozannie udało mu się pokonać 6,01. Wówczas mówił, że fizycznie czuje się doskonale przygotowany, ale po konkursie był wyczerpany. Jak się okazało, tydzień wystarczył, by zregenerować siły.

Po pokonaniu 6,02 na zeskok wpadli niemal wszyscy tyczkarze, by pogratulować mu wyniku. Jako pierwszy uścisnął go mistrz Europy Wojciechowski, którego wynik 5,87 jest jego najlepszym w tym sezonie. Drugie miejsce w konkursie zajął Szwed Armand Duplantis, a trzecie Brazylijczyk Thiago Braz - obaj 5,92.

Wcześniej rekord świata na milę kobiet poprawiła Holenderka etiopskiego pochodzenia Sifan Hassan, która uzyskała 4.12,33. Mila to nietypowy dystans, a na co dzień mieszkająca od 11 lat w Holandii zawodniczka rywalizuje na 1500 m i 5000 m.

„Wiedziałam, że jestem w stanie uzyskać dobry czas, ale pierwsze 800 m były wolne, więc nie przypuszczałam, że rekord świata jest jeszcze możliwy. Byłam zaskoczona, gdy zobaczyłam czas. To da mi teraz większą pewność siebie. W mistrzostwach świata zamierzam wystartować na dwóch dystansach” – zapowiedziała.

Dobre piąte miejsce zajął w konkursie oszczepników Marcin Krukowski. Rekordzista Polski rzucił 82,16, a wygrał Niemiec Andreas Hofmann 87,84.

Najlepszy swój wynik tego sezonu uzyskał na 800 m Adam Kszczot. Wicemistrz świata w bardzo szybkim biegu był siódmy – 1.44,69, triumfator Nijel Amos z Botswany miał 1.41,89. To najlepszy tegoroczny czas na świecie i szósty w historii.

Wprawdzie dopiero jedenasty, ale za to z dobrym czasem był na 1500 m Marcin Lewandowski. Halowy mistrz Europy w swoim pierwszym starcie w tym sezonie na tym dystansie miał 3.34,14 i wypełnił minimum na przyszłoroczne igrzyska olimpijskie w Tokio. To czas zaledwie 0,1 s słabszy od rekordu Polski. Wygrał Kenijczyk Timothy Cheruiyot – 3.29,97.

„Nie jestem do końca zadowolony z tego startu, bo miałem nadzieję na lepszy rezultat. Niestety, zbyt wolno był ten bieg poprowadzony. Teraz wracam do Kenii, żeby przygotowywać się do mistrzostw świata” – powiedział zwycięzca.

W debiucie w Diamentowej Lidze szósta na 100 m ppł była Karolina Kołeczek. To pierwsza Polka, która została zaproszona na mityng tego cyklu w tej konkurencji. Trenująca w Poznaniu zawodniczka miała czas 12,93, a pierwsza Amerykanka Kendra Harrison – 12,43.

Szósta była także Kamila Lićwinko. Wracająca do rywalizacja mama skoczyła wzwyż 1,90. Wygrała niezawodna w ostatnich latach Rosjanka startująca pod neutralną flagą Maria Lasickiene. Jako jedyna nie zrzuciła poprzeczki na 2,00 m.

Bardzo szybko przebiegła 400 m ppł Amerykanka Sydney McLaughlin – 53,32. To też najlepszy tegoroczny wynik na świecie. Do formy wraca także walcząca w ostatnich latach z kontuzjami Czeszka Zuzana Hejnova. W Monako była trzecia czasem 54,55.

Dobre rezultaty zanotowały także zawodniczki rywalizujące na 800 m. Aż pięć z nich uzyskało czasy lepsze niż dwie minuty. Pierwsza na mecie była Amerykanka Ajee Wilson – 1.57,73.

„Właściwie to cały czas czekałam, aż ktoś mnie wyprzedzi, ale to się nie stało. Jestem bardzo z siebie zadowolona” – skomentowała.

Na 200 m w tym sezonie króluje specjalistka od dwa razy dłuższego dystansu reprezentantka Wysp Bahama Shaunae Miller-Uibo – 22,09. „Im szybsza będę na 200 m, tym lepszy czas będę miała na 400 m, a to właśnie jest moim głównym celem” – przyznała.

Rywali na 400 m zdeklasował Steven Gardiner z Wysp Bahama. Jedno okrążenie pokonał w 44,51, podczas gdy drugi Katarczyk Abderrahman Samba miał 45,00. Wpływ na to może mieć jednak niecodzienna sytuacja, która miała miejsce w Monako. Sędziowie odstrzelili falstart, ale nie wszyscy to usłyszeli i niektórzy zawodnicy przebiegli prawie… 200 m.

Kolejny w tym sezonie bieg na 100 m wygrał Justin Gatlin. Amerykanin tym razem najkrótszy rozgrywany na stadionie dystans pokonał w 9,91. A w trójskoku triumfował jego rodak Christian Taylor – 17,82.

Mityng kończyła rywalizacja na 3000 m z przeszkodami i Marokańczyk Soufiane El Bakkali nie zawiódł publiczności. Jego czas 8.04,82 jest najlepszym tegorocznym na świecie.

Dzień wcześniej odbył się konkurs trójskoku kobiet. Wygrała go Wenezuelka Yulimar Rojas – 14,98.

Kolejny mityng Diamentowej Ligi odbędzie się w dniach 20-21 lipca w Londynie.