Dziennik Gazeta Prawana logo

Po co karać za doping, lepiej go dopuścić

4 sierpnia 2009, 14:08
Ten tekst przeczytasz w 0 minut
Niemiecki dyskobol, wicemistrz świata z Osaki, Robert Harting wie jak zwrócić na siebie uwagę. Na kilkanaście dni przed mistrzostwami w Berlinie, zawodnik opowiedział się za... zalegalizowaniem dopingu.

"Tam gdzie są pieniądze, musi być też doping. Tak szczerze mówiąc, walka z dopingiem jest bez sensu. W Formule 1 można wciąż pracować nad nowymi technologiami, a w reszcie nie? To niesprawiedliwe. Czasem zadaję sobie pytanie, czy nie lepiej by było, gdyby dopig został po prostu zalegalizowany" – powiedziałał lekkoatleta w wywiadzie dla "Mannheimer Morgen".

"Sport i doping zawsze istniały, pytanie co było pierwsze – jajko i kura. Tylko co ze sportowcami takimi jak ja, którzy nie sięgają po doping i chcą walczyć o medale fair?" – zastanawiał się berlińczyk.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj