Dziennik.pl logo

Nitras grzmi w sprawie PKOl. "Nie ma żadnej zmiany. Kmita dostanie tak samo zarzuty jak Piesiewicz"

dzisiaj, 17:54
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Nitras grzmi w sprawie PKOl. "Nie ma żadnej zmiany. Kmita dostanie tak samo zarzuty jak Piesiewicz"
Nitras grzmi w sprawie PKOl. "Nie ma żadnej zmiany. Kmita dostanie tak samo zarzuty jak Piesiewicz"/Agencja Gazeta
Radosław Piesiewicz siedzi w areszcie. Polski Komitet Olimpijski od 14 września ma nowego prezesa. Według byłego ministra sportu to jednak nic nie zmienia. Jego zdaniem władza została w rękach tej samej grupy. W dodatku jak twierdzi Marian Kmita dostanie tak samo zarzuty jak były szef PKOl.

Kmita to człowiek Piesiewicza

Zarząd PKOl odwołał Piesiewicza z zajmowanego stanowiska i na fotel prezesa powołał jego zastępcę. Kmita zapowiedział zmiany. Sceptyczny co do wyboru osoby nowego szefa PKOl i zapowiadanych przez niego "reform" jest były minister sportu.

Nie ma żadnej zmiany w PKOl. Jest pozorna zmiana. Pan Kmita to jest najbliższy współpracownik pana Piesiewicza, to jest nawet twórca jego sukcesu. To pan Kmita stał tak naprawdę za jego wyborem. Oczywiście pan Sasin dał przyzwolenie, ale takim operacyjnym oficerem wprowadzającym Piesiewicza w związki sportowe był pan Kmita od samego początku - przypomina w rozmowie z "RMF FM" Nitras.

Nowy szef PKOl może pójść śladem swojego poprzednika

Były szef resortu sportu obawia się, że niedługo dojdzie do kolejnej kompromitacji PKOl. Według niego Kmita, może podzielić los Piesiewicza i również znaleźć się w areszcie.

Przypomnę, że toczy się drugie postępowanie przeciwko panu Piesiewiczowi w prokuraturze gdańskiej z czasów jego działalności w Polski Związku Koszykówki, w lidze koszykówki, gdzie wyprowadził koło 11 mln zł. (...) Moim zdaniem jest bardzo prawdopodobne, że pan Kmita w tym postępowaniu też będzie objęty i też dostanie zarzuty. On był jego podstawowym partnerem biznesowym. To tam się ta przyjaźń zbudowała i potem poszli razem do PKOl. W mojej ocenie - znając część materiałów - pan Kmita dostanie tak samo zarzuty jak pan Piesiewicz. Wtedy PKOl będzie miał dwóch prezesów z zarzutami - podkreślił Nitras.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Michał Ignasiewicz
Michał Ignasiewicz

Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.

Zobacz wszystkie artykuły tego autoraMrożące krew w żyłach wyznanie niemieckiej tenisistki. Grożono jej śmiercią »
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj