Dziennik Gazeta Prawana logo

Tyle Nitras wydał z pieniędzy podatników na podróże. Zobacz, ile kosztowały samoloty i taksówki

22 kwietnia 2025, 11:54
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Nitras lubi podróżować za pieniądze podatników. Tyle minister sportu wydał na samoloty i taksówki
Tyle Nitras wydał z pieniędzy podatników na podróże. Zobacz, ile kosztowały samoloty i taksówki/East News
Sławomir Nitras po igrzyskach olimpijskich wziął się za rozliczanie prezesa PKOl, Radosława Piesiewicza. Tymczasem minister sportu sam trafił na "celownik" innego Radosława - Karbowskiego, który analizuje w mediach społecznościowych wydatki polityków na ich delegacje opłacane z pieniędzy podatników. Jak się okazało podróże szefa resortu sportu w 14. ostatnich miesiącach sporo nas kosztowały.

Nitras należał do rekordzistów wśród posłów

Sławomir Nitras znany jest z tego, że nie oszczędza na podróżach finansowanych z pieniędzy podatników. W przeszłości był jednym z rekordzistów na liście posłów, którzy wydawali najwięcej na bilety lotnicze opłacane przez Kancelarię Sejmu. Jak widać polityk Platformy Obywatelskiej na ministerialnym stołku nie zmienił swoich przyzwyczajeń.

Minister sportu lubi służbowe podróże za pieniądze podatników

W tym czasie jego delegacje sporo kosztowały polskich podatników. Według wyliczeń, które w mediach społecznościowych opublikował Radosław Karbowski za podróże ministra w rządzie Donalda Tuska zapłaciliśmy już dokładnie 105 764,55 złotych.

Na co Nitras wydał 105 764,55 zł?

Na kwotę, którą państwo zapłaciło za podróże ministra sportu z pieniędzy podatników składają się:

  • Wydatki na paliwo - 49 868,07 zł (Nitras przejechał 33 132 km)
  • Wydatki na taksówki - 4263,27 zł
  • Wydatki na najem aut - 7503 zł
  • Wydatki na bilety lotnicze - 55 896,48 zł (Nitras odbył 76 lotów)

Nitras ma do dyspozycji służbową limuzynę

Autor wyliczeń podkreśla, że minister Nitras ma do dyspozycji ministerialną limuzynę, a mimo tego jego podróże dodatkowo obciążają budżet państwa.

Sławomir Nitras jest ministrem sportu, a to znaczy, że ma do dyspozycji ministerialną limuzynę. Pomimo tego w pierwszych 14 miesiącach X kadencji Sejmu wydaliśmy na jego podróże samochodami 49 868,07 zł - podsumowuje Karbowski.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Michał Ignasiewicz
oprac. Michał Ignasiewicz

Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.

Zobacz wszystkie artykuły tego autoraMundial 2026. Kanada pierwszym zespołem w 1/8 finału. Dramat piłkarzy z RPA »
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj