Dziennik Gazeta Prawana logo

Piesiewicz nie gryzł się w język. Nazwał Nitrasa Pinokiem polskiego sportu

17 stycznia 2025, 11:06
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Radosław Piesiewicz
Radosław Piesiewicz/East News
Wojna między prezesem Polskiego Komitetu Olimpijskiego a ministrem sportu trwa w najlepsze. Dziś jej kolejny odcinek. Tym razem Radosław Piesiewicz uderzył w Sławomira Nitrasa. Szef PKOl nazwał go Pinokiem polskiego sportu.

Konflikt między Nitrasem i Piesiewiczem trwa od zakończenia igrzysk. Panowie nieustannie obrzucają się inwektywami i wzajemnymi oskarżeniami.

Nitras zarzucił Piesiewiczowi, że przywłaszczył sobie pieniądze

Przedwczoraj minister sportu ponownie zarzucił prezesowi PKOl przywłaszczenie sobie publicznych pieniędzy, które miały trafić do sportowców na ich przygotowania do igrzysk olimpijskich w Paryżu. Nitras przypomniał również, że medaliści ze stolicy Francji nadal nie otrzymali obiecanych nagród od PKOl za swoje osiągnięcia.

Pan Piesiewicz powiedział kiedyś, że przeżył publiczne tsunami po igrzyskach. I rzeczywiście trochę tak było. Był dumny, że przetrwał to tsunami, ale nie widzi, jak wygląda. Po tym tsunami pan Piesiewicz wygląda, jak taka chata zniszczona na plaży w Tajlandii, bo wizerunek PKOl dzisiaj szoruje po dnie - powiedział w środę w rozmowie z RMF FM Nitras.

Piesiewicz proponuje Nitrasowi kupić lustro

Na odpowiedź Piesiewicza nie trzeba było długo czekać. Szef PKOl nie gryzł się w język. Proponuję Sławomirowi Nitrasowi, żeby kupił lustro i sam zobaczył jak wygląda. Jest Pinokiem polskiego sportu. Próbował politycznie zniszczyć Polski Komitet Olimpijski. Próbował obrzydzić polski sport i polskich sportowców po igrzyskach olimpijskich - uderzył w radiu RMF FM w ministra sportu Piesiewicz.

Piesiewicz powiedział, kiedy wypłaci premie

Prezes PKOl następnie tłumaczył, dlaczego polscy sportowcy jeszcze nie dostali pieniędzy za medale zdobyte na igrzyskach olimpijskich w Paryżu. Nasi sportowcy podpisali z nami porozumienia i tak jak obiecałem wypłacimy pieniądze. Porozumienia były podpisywane jeszcze przed igrzyskami. Jeżeli chodzi o to, że te nagrody nie zostały jeszcze wypłacone - pan minister Nitras na polityczne zamówienie kazał wypowiedzieć wszystkim Spółkom Skarbu Państwa umowy, w których były zabudżetowane rekordowe nagrody. Poprzednie były na zupełnie innym poziomie - wyjaśnił Piesiewicz i zapewnił, że do końca lutego pieniądze pojawią się na kontach sportowców.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj