IAAF informuje, że postanowienie podjęto akcie w solidarności ze
Światową Agencją Antydopingowej (WADA). Minimalny okres zawieszenia
sportowca winnego niedozwolonego dopingu będzie wynosił 4 lata, a zasada
ta będzie obowiązywać od początku 2015 roku, czyli od terminu wejścia w
życie nowych przepisów antydopingowych, ustanowionych przez WADA.
U
podstaw zmiany regulaminu karania za niedozwolony doping leży
uniemożliwienie przyłapanym na dopingu udziału w igrzyskach olimpijskich
- obecny regulamin, przewidujący maksymalnie dwuletni okres
zawieszenia, pozostawiał dopingowiczom „furtkę” do olimpijskiego startu,
nawet w przypadku przyłapania na stosowaniu niedozwolonych substancji w
trakcie zawodów olimpijskich.
W ostatnim czasie na stosowaniu zakazanych substancji przyłapano kilkoro czołowych lekkoatletów - Asafę Powella, Tysona Gaya, Veronicę Campbell-Brown - a także rozpoczynających dopiero wielką przygodę ze sportem, członków juniorskich reprezentacji Rosji i Turcji.
- napisano w oświadczeniu IAAF. Przypomina się w nim również, że światowa federacja lekkoatletyczna była jedną z pierwszych międzynarodowych organizacji sportowych, które wypowiedziały walkę zabronionemu dopingowi - od 1989 roku, podczas wszystkich zawodów organizowanych pod auspicjami IAAF, przeprowadza się testy antydopingowe na drodze analizy próbek moczu, a od 2001 roku - także przez badanie próbek krwi.
Począwszy od mistrzostw świata w 2011 roku rozpoczęto (wspólnie z WADA) budowanie systemu tzw. paszportów biologicznych. W tym celu przechowuje się próbki krwi pobrane - jak na razie - od blisko 2000 lekkoatletów. Mają one stanowić materiał porównawczy dla kolejnych kontroli antydopingowych. Niedługo potem tę metodę zaczęły wykorzystywać federacje innych dyscyplin sportowych.
W najbliższą sobotę w Moskwie rozpoczną się mistrzostwa świata w lekkiej atletyce. IAAF zapowiedziała, że w trakcie zawodów zostanie przeprowadzonych ok. 500 kontroli antydopingowych.