Dziennik Gazeta Prawana logo

Minister sportu: Sponsorzy przyjdą do sportu transparentnego i czystego

12 maja 2017, 15:34
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Witold Bańka
Witold Bańka/Newspix
"Biznes dużo chętniej będzie inwestował w sponsoring związków, jeśli będą funkcjonowały prawidłowo i transparentnie, a ze sportu wyeliminujemy doping” – uważa minister Witold Bańka, który w piątek był gościem Europejskiego Kongresu Gospodarczego w Katowicach.

"Nie chcemy naruszać autonomii związków, tylko podnieść ich poziom organizacji. Zależy nam na wprowadzeniu kodeksu dobrego zarządzania w sporcie. Ustawa o zwalczaniu dopingu ma eliminować oszustów. Bo żadna organizacja biznesowa czy firma nie zainwestuje w sport, który nie działa czysto" – wyjaśnił szef resortu sportu i turystyki.

Przypomniał, że 18 maja w Montrealu zapadnie decyzja o lokalizacji kongresu Światowej Agencji Antydopingowej (WADA) w 2019 roku.

"Wraz z prezydentem Katowic Marcinem Krupą walczymy o przyciągnięcie tego prestiżowego wydarzenia, organizowanego średnio co sześć lat, właśnie tutaj" – przyznał minister.

Podkreślił, że duże wydarzenia sportowe to dobra okazja do promocji miasta, regionu. "Nie trzeba nikogo przekonywać, że sport stanowi niezwykle ważny element gospodarki" – zauważył.

Wiceprezydent Katowic Waldemar Bojarun wspomniał, że dla władz miasta organizowanie dużych imprez sportowych ma wymiar zarówno "emocjonalny, jak promocyjny i sportowy".

"Bo lepszej promocji niż poprzez sport – nie ma. Duże wydarzenia powodują skok wizerunkowy i przyczyniają się do rozwoju danej dyscypliny" – ocenił.

W 2014 roku Katowice dołożyły 10 mln złotych do organizacji mistrzostw świata siatkarzy. Polacy w Spodku wywalczyli złoto. Zdaniem Bojaruna efektem sportowym był m.in. awans zespołu GKS do ekstraklasy.

"Ale też nie ma co ukrywać, że infrastruktura sportowa to duże wyzwanie dla samorządu" – powiedział Bojarun.

Członek zarządu piłkarskiej spółki Ekstraklasa Jacek Bednarz przyznał, że podziela poglądy ministra Bańki w kwestii konieczności przejrzystości funkcjonowania sportu.

"To nieodzowne, by przyciągnąć biznes, a zarobienie na sporcie jest możliwe. Staramy się otwierać wiele drzwi, uczymy personel klubów. Chcemy doprowadzić do sytuacji, aby kiedyś trudno było kupić z powodu zainteresowania karnet na mecze ekstraklasy" – zaznaczył były piłkarz.


Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj