- konkluduje "El Universal".
- mnoży pochwały pod adresem Bernala "El Heraldo" i dodaje, ze trzeba je pisać wyłącznie dużymi literami.
Z kolei "El Pais" pisze o zmaterializowanym śnie młodziutkiego kolarza z Zipaquira. Chwali go nie tylko za to, że wygrał ten niezwykle trudny wyścig, lecz przede wszystkim dlatego, że jego nazwisko na zawsze znalazło się na kartach historii imprezy.
- to kolejna laurka pod adresem Kolumbijczyka wystawiona przez brytyjską gazetę "The Guardian".
Francuski dziennik "Liberation" pisze, że mimo lokalnego patriotyzmu trzeba cieszyć się z sukcesu Bernala.
- tak sukces Bernala kwituje dziennik "Le Parisien”.
- informuje włoska "La Repubblica".
- napisał szwajcarski "Blick".
Kontynuację wielkich sukcesów przepowiada Bernalowi austriacka "Kleine Zeitung".
W klasyfikacji końcowej po 21 etapach Wielkiej Pętli Bernal (grupa Ineos) zdystansował kolegę z zespołu Brytyjczyka Gerainta Thomasa o 1.11 oraz Holendra Stevena Kruijswijka (Jumbo-Visma) o 1.31.
Z Brukseli wystartowało 176 kolarzy. Wyścig ukończyło 155.
Urodzony 13 stycznia 1997 roku w Bogocie Bernal został najmłodszym zwycięzcą Tour de France od 110 lat. Pod tym względem lepsi byli tylko 19-letni Francuz Henri Cornet (1904) i 22-letni Luksemburczyk Francois Faber (1909). Ten ostatni w dniu triumfu był młodszy od Kolumbijczyka o... dziewięć dni.