Dziennik Gazeta Prawana logo

Mandaty w Finlandii mocno zabolą pirata drogowego. Przekonał się o tym legendarny fiński hokeista

30 października 2019, 10:00
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Fińska policja, radiowóz
Fińska policja, radiowóz/Shutterstock
Legenda fińskiego hokeja Teemu Sellanne w wydanej we wtorek angielskojęzycznej autobiografii wspomina o swoim mandacie za przekroczenie prędkości w wysokości 55 tysięcy euro. Twierdzi jednak, że choć kary w Finlandii są drakońskie, sam system jest mądry i sprawiedliwy.

- przyznał Fin na antenie kanadyjskiego kanału telewizyjnego TSN.

Mandaty za przekroczenie prędkości do 20 kilometrów na godzinę wynoszą w Finlandii 70-155 euro. Kara za przekroczenie prędkości powyżej 20 km/godz. obliczana jest natomiast proporcjonalnie do dochodów kierowcy.

Jak wyjaśnił w wydanej w USA i Kanadzie autobiografii fiński hokeista

Podkreślił, że w przypadku jeżeli nie ma się pieniędzy, sytuacja ekonomiczna kierowcy jest trudna lub nie chce zapłacić kary, to sąd bierze to pod uwagę i proponuje w zamian karę więzienia.

- napisał w swej książce Selanne.

Nie tylko ten legendarny gracz doświadczył spotkania z fotoradarem. W maju zawodnik Buffalo Sabres Rasmus Ristolainen jechał w centrum Turku 81 kilometrów na godzinę przy ograniczeniu do 40. Przeszedł do historii płacąc najwyższą grzywnę wśród fińskich sportowców. Sąd wziął pod uwagę jego zarobki w wysokości 5,4 miliona dolarów rocznie i wymierzył karę wysokości 120 tysięcy euro.

Selanne jest drugi w tym rankingu natomiast trzecie miejsce zajmuje Alexander Barkov z Florida Panthers z 46 tysiącami euro.

Wśród "zwykłych" fińskich milionerów na liście prowadzi najbogatszy człowiek na Wyspach Alandzkich Anders Wikloef, który w czerwcu ub.r., jadąc bentleyem, przekroczył prędkość o 21 kilometrów przy ograniczeniu 50 i zapłacił 63 tysiące euro.

49-letni Selanne grał w NHL od 1992 roku przez 15 sezonów. Wystąpił w pięciu zimowych igrzyskach olimpijskich zdobywając w 2006 w Turynie srebrny medal i trzy brązowe - w Nagano (1998), Vancouver (2010) i Soczi

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj