Analiza suchej krwi podobna jest do badania poziomu cukru glukometrem, czy stężenia kwasu mlekowego w trakcie treningu. Jej wprowadzenie wiąże się z dużymi zaletami.
- powiedział Bańka.
WADA analizuje też m.in. ile kropli krwi jest potrzebnych, czy jakie substancje można w ten sposób wykryć. Amerykańska i niemiecka agencja antydopingowa przeprowadzają już testy na ochotnikach.
- zdradził szef WADA.
Inną innowacją, nad którą prace są zaawansowane, jest wykorzystanie sztucznej inteligencji do analizy olbrzymiej ilości danych, którymi WADA dysponuje. W ten sposób wychwytywano by podejrzane zachowania organizmów sportowców.
- wyraził nadzieję Bańka.
Rewolucją, choć nieco mniej pożądaną przez WADA i MKOl, może być także tzw. ustawa Rodczenkowa, której uchwalenie w Stanach Zjednoczonych jest coraz bliżej. Zgodnie z nią, amerykański wymiar sprawiedliwości będzie miały prawo na całym świecie ścigać i sądzić uczestników spisków dopingowych. Karami pozbawienia wolności i grzywny nie byliby jednak zagrożeni sportowcy, a osoby, które w nielegalnym procederze im pomagają.
- przyznał Bańka.
WADA stoi na stanowisku, że ustawa w obecnym kształcie może wywołać kilka niezamierzonych, negatywnych efektów na froncie walki z dopingiem, np. zniechęci sygnalistów do ujawniania informacji o zabronionych praktykach.
Bańka przyznał, że pandemia koronawirusa zmniejszyła liczbę kontroli dopingowych na świecie, ale nie budzi to jego niepokoju.
"Chcę kolejny raz podkreślić, że walka z dopingiem odbywa się również dzięki innym narzędziom. Mamy paszporty biologiczne, możliwość ponownego badania próbek, a także prowadzone są śledztwa. Głęboko wierzę, że w perspektywie kilkunastu tygodni będziemy powoli wracać do dawnej liczby testów. Tak jak w poszczególnych krajach będzie odmrażany sport, tak razem z nim wrócą kontrole antydopingowe" - podkreślił.
Koronawirus utrudnia także uruchomienie sztandarowego projektu Bańki, czyli funduszu solidarnościowego, dzięki któremu WADA miałaby więcej środków na walki z dopingiem.
- powiedział.
Bańka przy każdej okazji podkreśla, że budżet WADA, wynoszący 36-40 mln dolarów, jest niewystarczający w obecnych okolicznościach.
- zwrócił uwagę.
Postępowań przed CAS może gwałtownie przybyć. W ubiegłym tygodniu WADA poinformowała o zakończeniu analizy danych 298 rosyjskich sportowców, które pozyskała z moskiewskiego laboratorium. Manipulacje danymi wykryto w 145 przypadkach. Pełną dokumentację, także 153 pozostałych sportowców, przekazano sportowym federacjom.
- podkreślił Bańka.
W Lozannie już trwa kluczowe postępowanie - Rosja w grudniu odwołała się do CAS od sankcji nałożonych przez WADA. Zgodnie z nimi sportowcy z tego kraju nie będą mogli startować w swoich barwach w największych imprezach przez cztery lata, a Rosja w tym czasie nie będzie mogła być gospodarzem zawodów najwyższej rangi.
- zapowiedział.