To historyczny dzień nie tylko dla Brisbane i stanu Queensland, ale dla całego kraju - powiedział premier Australii Scott Morrison.

Reklama

Australia jest drugim po Stanach Zjednoczonych państwem, które zorganizuje letnie igrzyska w trzech różnych miastach.

Igrzyska trafiły do najbardziej pracowitych, wdzięcznych i entuzjastycznie nastawionych ludzi. Obiecuję wszystkim sportowcom - zapewnimy wam niezapomniane doświadczenie - dodał szef Australijskiego Komitetu Olimpijskiego John Coates, który jest także wiceprzewodniczącym MKOl.

Po zmianach w zasadach wybierania gospodarza igrzysk Brisbane było jedynym kandydatem. Jego ostateczny wybór już w czerwcu rekomendował Komitet Wykonawczy MKOl, bazując na sprawozdaniu przygotowanym przez specjalną komisję.

Wysoko oceniono istniejącą już infrastrukturę, rządowe wsparcie, zaangażowanie sektora prywatnego, doświadczenie w organizacji dużych imprez (w 2018 Queensland gościło Igrzyska Wspólnoty Narodów), a także... pogodę.

W 2019 roku MKOl zrewidował proces wyboru, by ułatwić zadanie potencjalnym miastom-gospodarzom oraz obniżyć koszty. Miasta nie prowadziły typowej kampanii promocyjnej, a MKOl miał dokonać wyboru po bezpośrednich rozmowach.

Brisbane było jednym z miast, które publicznie wyrażały zainteresowanie organizacją igrzysk, obok m.in. Budapesztu, Dauhy czy niemieckiego regionu Zagłębia Ruhry. Już w lutym Australijczycy stali się tzw. preferowanym kandydatem.

Brisbane starało się o organizację igrzysk w 1992 roku. Wówczas jednak MKOl wybrał Barcelonę.

W tym roku letnie igrzyskach olimpijskie odbędą się w Tokio, w 2024 roku ma je gościć Paryż, a cztery lata później Los Angeles.