Mimo wielu perturbacji związanych z pozytywnymi wynikami testów na COVID-19 i niepewności, czy w ogóle uda się zagrać, zespół trenera Patryka Rombla na inaugurację pokonał w piątek Austrię 36:31. Białorusini z kolei ulegli uchodzącym za faworyta grupy D Niemcom 29:33.
W związku z tym, że do drugiej fazy turnieju awansują po dwie drużyny z każdej z sześciu grup, wygrana postawi Polaków w bardzo korzystnej sytuacji.
Spotkanie, które w Bratysławie rozpocznie się o godz. 20.30, będzie pojedynkiem klubowych kolegów z Łomża Vive Kielce. W pierwszych meczach ME Arkadiusz Moryto zdobył dziewięć goli, Szymon Sićko - sześć, a prym w ekipie białoruskiej wiedli zawodnicy mistrza Polski - Władysław Kulesz - 7 i Arciom Karalek 6.
W ME oba zespoły zmierzyły się ostatnio w 2016 roku, kiedy biało-czerwoni zwyciężyli 32:27. W niedzielę z tamtego składu na boisko mogą wybiec m.in. Michał Daszek i Kamil Syprzak. Rok później był remis i porażka w eliminacjach kolejnego Euro, a później układające się na remis cztery potyczki towarzyskie.
Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.