Jak poinformowała ETTU, taka decyzja była niezbędna „w celu ochrony bezpieczeństwa wszystkich uczestników i zachowania integralności europejskich rozgrywek klubowych”.
ETTU przeprowadziła ankietę wśród europejskich klubów i zdecydowana większość z nich oświadczyła, że nie jest gotowa rywalizować przeciwko zespołom z Rosji i Białorusi. Niektóre zagroziły nawet bojkotem takich spotkań.
Po inwazji na Ukrainę ETTU wyłączyła rosyjskie i białoruskie zespoły już z końcówki ubiegłego sezonu. Jednak wykluczone z półfinałów Ligi Mistrzów Fakieł Gazprom Orenburg oraz TTSC UMMC Jekaterynburg odwołały się od tej decyzji i Komisja Odwoławcza ETTU przyznała im rację. Anulowano końcowy triumf Borussii Duesseldorf i nakazano rozegrać zaległy półfinał, a później finał. W uzasadnieniu podano, że kluby nie powinny być postrzegane jako reprezentanci swoich krajów, więc nie powinny podlegać takim samym zasadom jak ich reprezentacje narodowe. ETTU nie zamierza zaakceptować takiego stanowiska i zapowiedziała dalsze kroki prawne w tej sprawie.
Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.