Jak poinformowała ETTU, taka decyzja była niezbędna „w celu ochrony bezpieczeństwa wszystkich uczestników i zachowania integralności europejskich rozgrywek klubowych”.

Reklama

ETTU przeprowadziła ankietę wśród europejskich klubów i zdecydowana większość z nich oświadczyła, że nie jest gotowa rywalizować przeciwko zespołom z Rosji i Białorusi. Niektóre zagroziły nawet bojkotem takich spotkań.

Po inwazji na Ukrainę ETTU wyłączyła rosyjskie i białoruskie zespoły już z końcówki ubiegłego sezonu. Jednak wykluczone z półfinałów Ligi Mistrzów Fakieł Gazprom Orenburg oraz TTSC UMMC Jekaterynburg odwołały się od tej decyzji i Komisja Odwoławcza ETTU przyznała im rację. Anulowano końcowy triumf Borussii Duesseldorf i nakazano rozegrać zaległy półfinał, a później finał. W uzasadnieniu podano, że kluby nie powinny być postrzegane jako reprezentanci swoich krajów, więc nie powinny podlegać takim samym zasadom jak ich reprezentacje narodowe. ETTU nie zamierza zaakceptować takiego stanowiska i zapowiedziała dalsze kroki prawne w tej sprawie.