25-letni rozgrywający w 42. min niedzielnego spotkania w Płocku został bardzo ostro zaatakowany przez obrotowego gospodarzy Leona Susnję. Sićko podczas wyskoku został pchnięty przez Chorwata i uderzył głową o parkiet. Zawodnik Wisły za swój brutalny faul nie otrzymał żadnej kary, bo sędziowie omyłkowo pokazali czerwoną kartkę Przemysławowi Krajewskiemu.
Reprezentant kraju opuścił parkiet i nie pojawił się już na boisku. Dzień po meczu jego stan uległ pogorszeniu i zawodnik trafił do szpitala, gdzie we wtorek przeszedł badania tomografii komputerowej głowy.
– powiedział lekarz kieleckiego klubu, cytowany na stronie internetowej Łomży Industrii Kielce.
Występ Sićki w czwartkowym meczu Ligi Mistrzów z Celje Pivovarna Lasko jest oczywiście wykluczony. Zawodnik jest jednym z filarów reprezentacji Polski, ale jego udział w mistrzostwach świata, które w dniach 11-29 stycznia odbędą się w Polsce i Szwecji, stanął pod dużym znakiem zapytania.
Autor: Janusz Majewski
Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.