Kowalczyk przyznał, że w Polsce handlowano meczami
Kowalczyk niedawno był gościem w podcaście u "Żurnalisty". Podczas rozmowy został poruszony temat korupcji w polskiej piłce. Prowadzący pytał byłego piłkarza Legii o wydarzenia z 1993 roku i "słynny" mecz z Wisłą Kraków, po którym stołecznemu klubowi odebrano mistrzowski tytuł.
Kowalczyk potwierdził, że za jego czasów w polskiej piłce handlowanie meczami było na porządku dziennym. Były napastnik, a obecnie ekspert piłkarski zaznaczył jednak, że korupcja była na krajowych boiskach była obecna nie tylko w latach dziewięćdziesiątych i na początku dwutysięcznych, kiedy tym procederem kierował "Fryzjer".
Listkiewicz stanął w obronie Górskiego
Według Kowalczyka w latach siedemdziesiątych i osiemdziesiątych sprzedawanie i kupowanie meczów również odbywało się na szeroką skalę. Oskarżył największe legendy polskiej piłki, że one również były zamieszane w handel meczami. Umówmy się: nie zapominajmy o siedemdziesiątych. Bońka, Deyny i tak dalej... Ja się z tym nie pogodzę. Do końca życia będę tłumaczył, że Tomaszewski, Boniek, Kazimierz Górski, Andrzej Strejlau... Strejlau kiedyś mi powiedział: wiesz, ilu piłkarzy Legii mi sprzedało mistrzostwo Polski? Czy mam nie wierzyć w słowa Andrzeja Strejlaua? - podkreślił Kowalczyk.
Na słowa byłego piłkarza ostro zareagował Listkiewicz. Jak złym człowiekiem trzeba być by oskarżyć o korupcję… Kazimierza Górskiego. Cudownego człowieka, który całe życie mieszkał w 50- metrowym mieszkaniu z żoną i dwójką dzieci. Wojciech Kowalczyk to od teraz ktoś, komu nie powinno się podawać ręki. Opluł też Bońka i mnie, ale my przynajmniej możemy się bronić a Kazimierz Górski już nie - napisał na Facebooku były szef PZPN.
Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.
