Dziennik.pl logo

Kowalczyk wywołał trzęsienie ziemi. Oskarżył Bońka, Deynę i Górskiego o handel meczami

dzisiaj, 09:35
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Kowalczyk wywołał trzęsienie ziemi. Oskarżył Bońka, Deynę i Górskiego o handel meczami
Kowalczyk wywołał trzęsienie ziemi. Oskarżył Bońka, Deynę i Górskiego o handel meczami/East News
Wojciech Kowalczyk znany jest z kontrowersyjnych i dosadnych opinii. Były napastnik Legii Warszawa i reprezentacji jedną z swoich ostatnich wypowiedzi wywołał trzęsienie ziemi w polskiej piłce. Oskarżył Zbigniewa Bońka, Kazimierza Deynę i Kazimierza Górskiego o handlowanie meczami.

Korupcja rakiem polskiej piłki

Kowalczyk był gościem w podcaście "Żurnalisty". 54-latek nie gryzł się w język. Wygłosił mocne zarzuty pod adresem legend polskiej piłki.

O "kolejkach cudów" i "Fryzjerze" słyszał w naszym kraju chyba każdy, kto choć trochę interesuje się futbolem. W latach dziewięćdziesiątych i na początku dwutysięcznych korupcja i handel meczami były zjawiskiem powszechnym.

Kowalczyk uderzył w legendy polskiej piłki

Według Kowalczyka w rozmowie z "Żurnalistą" stwierdził, że do kupowania i sprzedawania meczów na szeroką skalę dochodziło też w latach siedemdziesiątych i osiemdziesiątych, kiedy na polskich boiskach grali jeszcze Deyna czy Boniek.

Zaskoczony słowami Kowalczyka gospodarz podcastu dopytał swojego gościa: Uważasz, że Boniek i Deyna sprzedawali mecze? W tamtych czasach? Wszyscy. Nawet politycy kazali im to robić. Dlaczego Górnik Zabrze rządził w Polsce? Bo Gierek? Dobrze byłoby, gdyby tamci piłkarze, z tamtych czasów, otworzyli gęby. A oni stają się ikonami klubów, oni nie chcą się przyznawać do rzeczy, które robili. Wtedy wpadło się na pomysł w 1993 roku, że to były te dwa mecze jednego dnia, w niedzielę. Tak to w historii polskiej piłki zostaje. Ja się z tym nie pogodzę. Do końca życia będę tłumaczył, że Tomaszewski, Boniek, Kazimierz Górski, Andrzej Strejlau... Strejlau kiedyś mi powiedział: wiesz, ilu piłkarzy Legii mi sprzedało mistrzostwo Polski? Czy mam nie wierzyć w słowa Andrzeja Strejlaua? - powiedział piłkarz, który w 1993 roku grał w meczu Wisła Kraków - Legia Warszawa, po którym klub ze stolicy został ukarany za korupcję.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Michał Ignasiewicz
Michał Ignasiewicz

Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.

Zobacz wszystkie artykuły tego autoraKowalczyk wywołał trzęsienie ziemi. Oskarżył Bońka, Deynę i Górskiego o handel meczami »
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj