Korupcja rakiem polskiej piłki
Kowalczyk był gościem w podcaście "Żurnalisty". 54-latek nie gryzł się w język. Wygłosił mocne zarzuty pod adresem legend polskiej piłki.
O "kolejkach cudów" i "Fryzjerze" słyszał w naszym kraju chyba każdy, kto choć trochę interesuje się futbolem. W latach dziewięćdziesiątych i na początku dwutysięcznych korupcja i handel meczami były zjawiskiem powszechnym.
Kowalczyk uderzył w legendy polskiej piłki
Według Kowalczyka w rozmowie z "Żurnalistą" stwierdził, że do kupowania i sprzedawania meczów na szeroką skalę dochodziło też w latach siedemdziesiątych i osiemdziesiątych, kiedy na polskich boiskach grali jeszcze Deyna czy Boniek.
Zaskoczony słowami Kowalczyka gospodarz podcastu dopytał swojego gościa: Uważasz, że Boniek i Deyna sprzedawali mecze? W tamtych czasach? Wszyscy. Nawet politycy kazali im to robić. Dlaczego Górnik Zabrze rządził w Polsce? Bo Gierek? Dobrze byłoby, gdyby tamci piłkarze, z tamtych czasów, otworzyli gęby. A oni stają się ikonami klubów, oni nie chcą się przyznawać do rzeczy, które robili. Wtedy wpadło się na pomysł w 1993 roku, że to były te dwa mecze jednego dnia, w niedzielę. Tak to w historii polskiej piłki zostaje. Ja się z tym nie pogodzę. Do końca życia będę tłumaczył, że Tomaszewski, Boniek, Kazimierz Górski, Andrzej Strejlau... Strejlau kiedyś mi powiedział: wiesz, ilu piłkarzy Legii mi sprzedało mistrzostwo Polski? Czy mam nie wierzyć w słowa Andrzeja Strejlaua? - powiedział piłkarz, który w 1993 roku grał w meczu Wisła Kraków - Legia Warszawa, po którym klub ze stolicy został ukarany za korupcję.
Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.
