Lech w polskiej Ekstraklasie jest nie do zatrzymania. Poznańska lokomotywa po 12. seriach gier jest liderem. Niestety w europejskich rozgrywkach podopiecznym Nielsa Frederiksena już nie wiedzie się tak dobrze. Drużyna z Wielkopolski na swoim koncie ma trzy porażki i jeden remis.
Fatalny początek Lecha
W czwartkowy wieczór przed lechitami stało bardzo trudne zadanie. Ich rywalem była uznawana za zdecydowanego faworyta Benfica. Goście już w 6. minucie stracili pierwszego gola. Autorem bramki dla Portugalczyków był Rafa Silva.
Gospodarze na 2:0 podwyższyli w 67. minucie. Drugiego gola dla Benfiki strzelił Gianluca Prestianni. Cztery minuty później Lech stracił Pablo Rodrigueza. Jeden z najlepszych piłkarzy "Kolejorza" w tym sezonie doznał kontuzji i musiał opuścić plac gry.
Honorowy gol Bengtssona
W 73. minucie nadzieję na lepszy wynik "Kolejorzowi" dał Leo Bengtsson. Szwed wykorzystał błąd rywali i wpakował piłkę do pustej bramki.
Wynik spotkania na 3:1 w ostatniej minucie regulaminowego czasu gry ustalił Heorhij Sudakow. Po 4. kolejkach Benfica z kompletem punktów jest liderem Ligi Europy. Lech z jednym "oczkiem" zajmuje" przedostatnią pozycję w tabeli.
Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.
