Nasze orły w piątek w pierwszej kolejce Ligi Narodów w kiepskim stylu zremisowały w Warszawie z Bośnią i Hercegowiną. Trzy dni później w Solnej podopieczni Jana Urbana przegrali ze Szwecją.
Pierwszy z pojedynków Lewandowski rozpoczął w podstawowym składzie. Był jednym z najsłabszych zawodników na boisku. Drugi mecz do 88. minuty oglądał z ławki rezerwowych. Na murawie pojawił się tylko na chwilę, a jego wejście nie miał już wpływu na końcowy wynik.
Gomez może posadzić Lewandowskiego na ławce
Jak na razie przylot Lewandowskiego na kadrę jest kompletnym niewypałem. Za kilka dni może się okazać, że Polak nie tylko nie pomógł reprezentacji, ale również stracił miejsce w składzie w klubowym zespole.
W tym czasie, kiedy Lewandowski przebywa na kadrze jego Chicago Fire rozgrywa ligowe mecze. "Strażacy" w 27. kolejce MLS zmierzyli się na wyjeździe z Charlotte FC. Goście wygrali 1:0, a gola na wagę trzech punktów strzelił Johan Gomez.
25-latek dostał szansę pod nieobecność Lewandowskiego. Amerykanin nie zmarnował jej. Zdobyta bramka i wiele pochwał wzmacniają jego pozycję w zespole. Piłkarze z Chicago kolejny mecz rozegrają 7 października z Vancouver Whitecaps FC. Gomez prawdopodobnie znów wybiegnie na boisko w wyjściowej jedenastce, bo Polska 5 października zmierzy się na wyjeździe z Bośnią i Hercegowinie. Lewandowski dopiero po tym spotkaniu ma wrócić za ocean. Długa podróż i zmiana strefy czasowej raczej nie będą przemawiać na korzyść naszego rodaka przy ustalaniu składu. Jeśli rywal "Lewego" znów zaliczy dobry występ, to być może były gracz Barcelony na dłużej trafi na ławkę rezerwowych.
Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.
