Dziennik.pl logo

Lewandowski ma problem. Przylot na kadrę może mu się odbić czkawką

42 minut temu
[aktualizacja 42 minut temu]
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Lewandowski ma problem. Przylot na kadrę może mu się odbić czkawką
Lewandowski ma problem. Przylot na kadrę może mu się odbić czkawką/PAP
Robert Lewandowski ponad tydzień temu przyleciał na zgrupowanie reprezentacji Polski. W meczu z Bośnią i Hercegowiną zagrał słabo. Ze Szwecją na murawie pojawił się tylko na chwilę. W tym czasie, kiedy 38-letni napastnik zakłada narodowe barwy jego rywal do miejsca w składzie Chicago Fire zdobył bramkę na wagę trzech punktów i zebrał sporo pochwał. Czy "Lewemu" pobyt na kadrze nie odbije się czkawką?

Nasze orły w piątek w pierwszej kolejce Ligi Narodów w kiepskim stylu zremisowały w Warszawie z Bośnią i Hercegowiną. Trzy dni później w Solnej podopieczni Jana Urbana przegrali ze Szwecją.

Pierwszy z pojedynków Lewandowski rozpoczął w podstawowym składzie. Był jednym z najsłabszych zawodników na boisku. Drugi mecz do 88. minuty oglądał z ławki rezerwowych. Na murawie pojawił się tylko na chwilę, a jego wejście nie miał już wpływu na końcowy wynik.

Gomez może posadzić Lewandowskiego na ławce

Jak na razie przylot Lewandowskiego na kadrę jest kompletnym niewypałem. Za kilka dni może się okazać, że Polak nie tylko nie pomógł reprezentacji, ale również stracił miejsce w składzie w klubowym zespole.

W tym czasie, kiedy Lewandowski przebywa na kadrze jego Chicago Fire rozgrywa ligowe mecze. "Strażacy" w 27. kolejce MLS zmierzyli się na wyjeździe z Charlotte FC. Goście wygrali 1:0, a gola na wagę trzech punktów strzelił Johan Gomez.

25-latek dostał szansę pod nieobecność Lewandowskiego. Amerykanin nie zmarnował jej. Zdobyta bramka i wiele pochwał wzmacniają jego pozycję w zespole. Piłkarze z Chicago kolejny mecz rozegrają 7 października z Vancouver Whitecaps FC. Gomez prawdopodobnie znów wybiegnie na boisko w wyjściowej jedenastce, bo Polska 5 października zmierzy się na wyjeździe z Bośnią i Hercegowinie. Lewandowski dopiero po tym spotkaniu ma wrócić za ocean. Długa podróż i zmiana strefy czasowej raczej nie będą przemawiać na korzyść naszego rodaka przy ustalaniu składu. Jeśli rywal "Lewego" znów zaliczy dobry występ, to być może były gracz Barcelony na dłużej trafi na ławkę rezerwowych.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Michał Ignasiewicz
Michał Ignasiewicz

Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.

Zobacz wszystkie artykuły tego autoraLewandowski ma problem. Przylot na kadrę może mu się odbić czkawką »
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj