Puchacz gdy wylądował na bezrobociu stał się obiektem drwin i szyderczych komentarzy. Były gracz Lecha Poznań swoim krytykom i hejterom odpowiedział w najlepszy sposób. Wrócił do profesjonalnej piłki i udowodnił, że wielu za wcześnie stawiało na nim krzyżyk.
Poznanie żony zmieniło życie Puchacza
Piłkarz reprezentacji Polski w podcaście Mai Strzelczyk opowiedział o transformacji jaką przeszedł w ostatnim czasie i swoich relacjach z Bogiem. Puchacz na mecze zabiera Biblię. Przed wyjściem na boisko czyta jej fragmenty.
Wszystko w życiu Puchacza zaczęło się zmieniać od momentu, kiedy w poznał przyszłą żonę. Mam wrażenie i tak po prostu czuję, że poznając Oliwkę, poznałem prawdziwą miłość. A ja uważam, że Bóg jest prawdziwą miłością. Że Bóg to jest miłość. (...) Utożsamiam Oliwkę i Boga. To jest jedna wielka korelacja, bo to jest miłość. Powiedziałem ostatnio, że chciałbym być jak Jezus. Chcę być po prostu dobry dla wszystkich - powiedział Puchacz.
Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.
