Dziennik.pl logo

Piłkarz reprezentacji Polski chce być jak Jezus. Na mecze zabiera Biblię

dzisiaj, 17:52
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Piłkarz reprezentacji Polski chce być jak Jezus. Na mecze zabiera Biblię
Piłkarz reprezentacji Polski chce być jak Jezus. Na mecze zabiera Biblię/Shutterstock
Tymoteusz Puchacz jeszcze nie tak dawno był na zakręcie kariery. Nie miał klubu i dosłownie kopał piłkę pod mostem. Los się jednak odwrócił. 27-latek znalazł zatrudnienie w azerskim Sabah Baku. Awansował z nim do Ligi Mistrzów i wrócił do reprezentacji Polski. W jednym z ostatnich wywiadów piłkarz opowiedział o swojej relacji z Bogiem.

Puchacz gdy wylądował na bezrobociu stał się obiektem drwin i szyderczych komentarzy. Były gracz Lecha Poznań swoim krytykom i hejterom odpowiedział w najlepszy sposób. Wrócił do profesjonalnej piłki i udowodnił, że wielu za wcześnie stawiało na nim krzyżyk.

Poznanie żony zmieniło życie Puchacza

Piłkarz reprezentacji Polski w podcaście Mai Strzelczyk opowiedział o transformacji jaką przeszedł w ostatnim czasie i swoich relacjach z Bogiem. Puchacz na mecze zabiera Biblię. Przed wyjściem na boisko czyta jej fragmenty.

Wszystko w życiu Puchacza zaczęło się zmieniać od momentu, kiedy w poznał przyszłą żonę. Mam wrażenie i tak po prostu czuję, że poznając Oliwkę, poznałem prawdziwą miłość. A ja uważam, że Bóg jest prawdziwą miłością. Że Bóg to jest miłość. (...) Utożsamiam Oliwkę i Boga. To jest jedna wielka korelacja, bo to jest miłość. Powiedziałem ostatnio, że chciałbym być jak Jezus. Chcę być po prostu dobry dla wszystkich - powiedział Puchacz.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Michał Ignasiewicz
Michał Ignasiewicz

Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.

Zobacz wszystkie artykuły tego autoraPiłkarz reprezentacji Polski chce być jak Jezus. Na mecze zabiera Biblię »
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj