"Tolerowaliśmy te wypowiedzi, ale do czasu. Przysłowiową kroplą, która przelała czarę goryczy, była wypowiedź dla jednej z gazet, w której Pan Tomaszewski powiedział: Nie może być tak, że klub, który kupił sobie mistrzostwo, ma szansę jeszcze na tym zyskać" - twierdzi Pietryszyn.

"Jak już powiedziałem kilka tygodni temu, to zdanie obraża cały nasz klub, wszystkich jego pracowników, piłkarzy trenerów, a szczególnie mnie samego. Dlatego też zdecydowaliśmy się wystąpić na drogę sądową przeciwko Janowi Tomaszewskiemu" - uzasadnia prezes.