Dziennik Gazeta Prawana logo

Igor Sypniewski wyszedł z aresztu

18 listopada 2007, 14:51
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Wciąż są ludzie, którzy chcą pomóć Igorowi Sypniewskiemu wrócić do normalnego życia. Były reprezentant Polski zakończył wczoraj 30-dniową odsiadkę za awanturowanie się po pijaku. Pod drzwiami łódzkiego aresztu trzy godziny w deszczu i zimnie czekali na jego wyjście matka i ojciec - pisze DZIENNIK.

Rodzice bardzo chcą mu pomóc. Zawsze chcieli. "Sypa" trafił za kratki, bo wydzierał się i groził najpierw byłej narzeczonej, później mamie. Po pijaku nikogo nie poznaje i chce się bić. Teraz jest wolny, bo była narzeczona i mama wycofały skargi. Rodzina wie, że aby uratować Igora, nie trzeba więzienia, tylko leczenia.

Niewykluczone, że na takie skieruje go sąd. Odtrucie organizmu to jednak nie wszystko. Sypniewski musi znaleźć pracę. Zacząć normalne życie, a nie tylko patrzeć, jak tu wyrwać się do kumpli z bramy. Poza grą w piłkę jednak nic nie umie. ŁKS chętnie zatrudni go jako instruktora. Pod jednym wszakże warunkiem. Nigdy już nie tknie nawet kropli alkoholu.

Tego na razie nikt nie jest w stanie zagwarantować. Nawet jeżeli sam Sypniewski o tym zapewnia. Latem, kiedy grę w pierwszoligowej drużynie zaproponował mu ŁKS, też obiecywał: "Wytrzymam bez alkoholu".

Nie wytrzymał. ŁKS załatwił mu prawnika i psychologa. Ten drugi nie ma złudzeń: "Do Igora wciąż nie dociera, że ma poważny problem i bez jego dobrej woli wszystkie starania i leczenie niewiele dadzą" - mówi.

Trzydzieści dni bez alkoholu i za kratkami zmusiły jednak była piłkarską gwiazdę do refleksji nad sobą. "Pobyt tutaj dobrze mi zrobił" - miał powiedzieć w areszcie Sypniewski. Oby tak było naprawdę.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj