Selekcjoner naszej reprezentacji nie ma łatwego życia. We wtorek Leo Beenhakker podał kadrę na mecze z Belgią i Serbią. A już dzień później wypadł z niej pierwszy zawodnik. Dariusz Dudka z Wisły Kraków we wczorajszym meczu Pucharu Ekstraklasy z Zagłębiem Sosnowiec złamał kość boczną stawu skokowego w lewej nodze. W jego miejsce został powołany Tomasz Kiełbowicz z Legii Warszawa.
Dudka zagrał na środku pomocy, czyli na pozycji, na której zazwyczaj występuje w reprezentacji. To miało być dla niego przetarcie przed meczem z Belgią. Miał grać
tylko przez pierwszą połowę.
Tymczasem zawodnik wytrwał jedynie do 27. minuty, kiedy nagle podbiegł do linii bocznej, krzywiąc się z bólu. Najprawdopodobniej ten uraz to efekt przeciążenia, a nie starcia z którymś z rywali.
Na meczu pojawił się Adam Nawałka, asystent Leo Beenhakker - selekcjonera kadry, który miał za zadanie obserwować właśnie Dudkę. "Nie ukrywam, że mamy teraz wielki problem" - powiedział "Przeglądowi Sportowemu" Jan de Zeeuw, doradca Beenhakkera, kiedy dowiedział się o tym, jak poważny jest to uraz.
Tymczasem zawodnik wytrwał jedynie do 27. minuty, kiedy nagle podbiegł do linii bocznej, krzywiąc się z bólu. Najprawdopodobniej ten uraz to efekt przeciążenia, a nie starcia z którymś z rywali.
Na meczu pojawił się Adam Nawałka, asystent Leo Beenhakker - selekcjonera kadry, który miał za zadanie obserwować właśnie Dudkę. "Nie ukrywam, że mamy teraz wielki problem" - powiedział "Przeglądowi Sportowemu" Jan de Zeeuw, doradca Beenhakkera, kiedy dowiedział się o tym, jak poważny jest to uraz.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Powiązane
Michał Ignasiewicz
Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.
Zobacz
|