Dziennik Gazeta Prawana logo

Polacy znów kradną w niemieckiej reklamie

27 maja 2008, 00:26
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Polacy znów kradną w niemieckiej reklamie
Inne
Im bliżej do meczu, tym więcej emocji, ale wcale nie tych sportowych. W internecie pojawiła się niemiecka reklama zakładów bukmacherskich, w której Polacy kradną auto niemieckim kibicom. "To skandal i skur...two" - komentuje w tvn24.pl legendarny bramkarz polskiej reprezentacji Jan Tomaszewski.

Pomysł na reklamówkę jest prosty. Grupa niemieckich kibiców jedzie furgonetką na mecz swojej reprezentacji. Szaliki na szyjach, czarno-czerwono-złote flagi wymalowane na twarzach, a na ustach kibicowska przyśpiewka "Jetz geht’s los!" (w wolnym tłumaczeniu "Teraz damy czadu!"). Sielankę przerywa nagła potrzeba fizjologiczna. Nasi bohaterowie, z błogimi minami, w rytm niemieckiego hymnu załatwiają się do przydrożnego rowu i już po chwili chcą kontynuować swoją podróż. Tu jednak czeka ich przykra niespodzianka. Znika bowiem auto, którym jechali. Po chwili znikają także wątpliwości, kto za tym stoi. Na ekranie pojawia się napis: "Polska-Niemcy, 8 czerwca 2008", a potem nazwa witryny, gdzie można obstawiać wyniki meczów Euro 2008.

>>>Zobacz, jak Polacy kradną Niemcom auto<<<

Jan Tomaszewski komentuje niemiecką reklamę: to skur...

"Dla mnie to jest po prostu skandal! Czy w Niemczech nie kradną samochodów? Czy w Stanach Zjednoczonych nie kradną samochodów? Ja rozumiem, że mogą się śmiać z nas, że strzelą nam 10 bramek, że będą się bali, czy my nie kupimy sędziego, bo korupcja jest w Polsce. Natomiast tutaj to nie jest szydzenie ze spraw sportu, tylko z narodu" - grzmi w rozmowie z tvn24.pl były bramkarz reprezentacji Jan Tomaszewski. "Ta reklamówka jest przeciwko mnie, przeciwko nam wszystkim. Ktoś przesadził i jeśli uważa to za żart, to jest to bardzo głupi żart. Jestem przekonany, że niemiecki związek piłki nożnej się od tego bardzo szybko odetnie" - dodaje słynny bramkarz reprezentacji.

To już kolejna reklama w Niemczech, w której wykorzystano motyw Polaka-złodzieja. Dwie poprzednie przygotowała sieć Media Markt. Po licznych protestach koncern wycofał kontrowersyjne spoty, a w liście do polskiego ambasadora oficjalnie zapewnił, że nie chciał nikogo obrażać ani ranić uczuć narodowych Polaków.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj