Dziennik Gazeta Prawana logo

Kapitan czuje się jak nowo narodzony

4 czerwca 2008, 00:16
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
Wie pan co? Mnóstwo ludzi podchodzi do mnie i mówi: "Żuraw, ale schudłeś". Stanąłem na wagę i okazało się, że nic mi nie ubyło. Może rzeczywiście teraz jestem po prostu trochę inny, nowo narodzony? - zastanawia się w rozmowie z DZIENNIKIEM kapitan piłkarskiej reprezentacji Polski Maciej Żurawski.

A co, jak tak często pudłuję z "jedenastek", że mam się zrażać tym jak źle strzeliłem wyszło w meczu z Danią? W Korei nie strzeliłem, w meczu ze Stanami Zjednoczonymi, ale kiedy to było? Sześć lat temu. Ludzie, musicie się mnie czepiać? Dajcie już spokój. Będzie nowy mecz, a może tym razem coś strzelę.

Dla mnie jest taki sam stres jak podchodzę to karnego w meczu towarzyskim, o punkty, w reprezentacji, czy meczu ligi greckiej. Nigdy nie ma takiej sytuacji, że lekceważę karnego. Nieważne czy mecz jest przy wielkiej publiczności czy przy mniejszej. Poziom adrenaliny mam zawsze ten sam. Pytanie, czy nie zbyt duży, jest zasadne, ale wydaje mi się, że jednak raczej nie. Karne są specyficzne, nikt przecież nie powie, ze bramkarz popełnił błąd, bo nie obronił karnego. To zawodnik strzelający jest pod większą presją, bo po prostu musi strzelić. No i czasami się nie udaje. W meczu z Danią popełniłem błąd. Nie pierwszy, nie ostatni, było minęło.

Pogadam z Ebim Smolarkiem, zapytam czy mi pozwoli wziąć piłkę. Znam go dobrze, wiem jak podejść, pewnie się zgodzi. A tak poważnie, to najlepszym lekarstwem na przełamanie jest właśnie ponowna próba w najbliższym spotkaniu. No chyba, że uznam, że mój stres jest tak duży, że nie dam rady. Złapię się za kolano i sprawdzę czy mi się noga trzęsie.

To bardzo pozytywny sygnał, naprawdę czujemy się dobrze. Wszystko jest zapięte na ostatni guzik, mam bardzo dobre przeczucia. Dawno tak nie było. Chyba bez cienia przesady mogę powiedzieć, że forma drużyny rośnie.

Mogę mówić o sobie. Wtedy byłem zestresowany, nie czułem się pewnie. Teraz nie jestem skrępowany, mam niezbędny luz. W ogóle nie myślę o rywalach tylko o naszej drużynie.

Fajnie jest, halikopter nam krąży nad głowami, nie można spać, ale nie narzekam. Media nawet w powietrzu to teraz normalne, mistrzostwa Europy się zbliżają, musi się przecież coś dziać.

Germany pan mówi? Oj, to będzie ostro. Pewnie, że jest jakiś dodatkowy podtekst. Przegraliśmy przecież z nimi na mundialu w ostatniej minucie. Zawsze będą jakieś porównania, analizy, próby traktowania tego meczu jak rewanż, choć to przecież zupełnie inne mistrzostwa - Europy, a nie świata. Przypominam jednak, że Euro to nie jeden mecz, ale turniej, lepiej myśleć globalnie. Można jeden mecz przegrać i wyjść z grupy. Ale OK, poddajmy się temu. Niech to będzie rewanż. Zrewanżujmy się Niemcom. Niech kibice w nas uwierzą.

Wiemy o tych wszystkich reklamach, prowokacjach, podtekstach, ale mnie osobiście to nie interesuje. Sport to nie jest polityka. Ot, spotkają się dwie drużyny z dwóch sąsiadujacych krajów.

Wiecie jak to my być? Powiem wam. Totalna karuzela. Wszyscy muszą się zmieniać na swoich pozycjach. Rywal nie zorientuje się o co chodzi. Taki futbol totalny, nowoczesność, prawdziwa Europa. Co ja gadam, prawdziwie światowa piłka. Żartuję oczywiście. Po prostu nie mogę zdradzać szczegółów taktycznych.

Trener też jest od tego, zeby wam coś ciekawego powiedzieć, trochę podkręcił, żebyscie mieli o czym pisać. Ale wie pan co? Mnóstwo ludzi podchodzi do mnie i mówi: "Żuraw, ale schudłeś". Stanąłem na wagę i okazało sie, że nic mi nie ubyło. Może rzeczywiście teraz jestem po prostu trochę inny, nowo narodzony?

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj