Dziennik Gazeta Prawana logo

Boruca nie śmieszą żarty polskich kibiców

30 maja 2008, 10:09
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Artur Boruc jest znany z poczucia humoru, ale ostatni żart polskich kibiców, jaki krąży po internecie, wcale go nie śmieszy. Na Euro zagramy kolejno: mecz otwarcia, mecz o wszystko i mecz o honor - zakładają fani. "Niespecjalnie przypadło mi to do gustu" - krótko mówi "Boruk".

Boruc wolałby, żeby kibice wierzyli w swoją drużynę. "Chciałbym, aby mieli inne zdanie o zespole, który pierwszy awansował na mistrzostwa Europy i jego reprezentacją ich wszystkich. Oczywiście kibice mają prawo myśleć, że nasza gra będzie wyglądała tak, jak na ostatnich dwóch mundialach, ale chciałbym, żeby się mylili" - kontynuuje bramkarz Celtiku.

Pierwszy bramkarz reprezentacji denerwuje się trochę niemieckimi prowokacjami w gazetach. "Artykuły, w których pomniejszają nasze dokonania, albo wymyślone wywiady z Leo Beenhakkerem mogą świadczyć o tym, że boją się nas bardziej niż my ich" - analizuje na łamach "Rzeczpospolitej".

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj