Sceny jak z filmu grozy rozegrały się na katowickim osiedlu Paderewskiego. Kilkudziesięciu sympatyków GKS Katowice czekało na autobus. Pod przystanek podjechały trzy samochody osobowe, z których wyskoczyli pseudokibice Ruchu Chorzów. Zaczęła się prawdziwa jatka. W ruch poszły nawet siekiery.
Pseudokibice Ruchu Chorzów, wykrzykując nazwę swojego klubu, zaatakowali fanów przeciwnej drużyny. Zranili siekierą w głowę i ramię kibica GKS. Po chwili odjechali.
Kibice GKS Katowice wezwali pogotowie. Jeden z zaatakowanych z poważnymi obrażeniami trafił do szpitala. Ranny 20-latek został przewieziony do szpitala, jest operowany. Policja przesłuchuje właśnie świadków zdarzenia.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Powiązane
Zobacz
|