Trzech piłkarzy: Artur Boruc, Dariusz Dudka i Radosław Majewski zostało wykluczonych z polskiej kadry "na czas nieokreślony". Nieoficjalnie mówi się o nadużyciu alkoholu. Jan Tomaszewski uważa, że każdy piłkarz ma prawo do piwa, byle wiedział "kiedy, gdzie, z kim i ile wypić".
Na antenie TVN24 Tomaszewski przyznał, że każdy piłkarz ma prawo napić się alkoholu, byle tylko zachowywał umiar. "Piłkarz nie jest abstynentem" - mówi.
Jednocześnie przypomina sytuację swojego kolegi z drużyny, Adama Musiała, który też popadł w konflikt z selekcjonerem. "Trener Górski dał nam czas do 23. On się spóźnił 20 minut, wypił dwa piwa. I z kadry został wyrzucony. Nie zagrał w ważnym dla nas meczu ze Szwecją" - opowiada.
Tomaszewski uważa, że piłkarz powinni ponieść konsekwencje, bo nie posłuchali trenera Beenhakkera. "Nie można zamiatać sprawy pod dywan, tak jak to się zazwyczaj robi" - komentuje.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl