Dziennik Gazeta Prawana logo

Frustracja kadrowicza Beenhakkera

30 kwietnia 2008, 10:12
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Dariusz Dudka, który w niedzielnym meczu z Legią, jeszcze przed przerwą dostał dwie żółte kartki, obiecuje, że to był jednorazowy wybryk. "Mistrzostwa Europy są dla mnie życiową szansą i chcę się tam pokazać jako dobry, a nie brutalny piłkarz" - zapewnia piłkarz krakowskiej Wisły.

Dariusz Dudka w niedzielnym meczu z Legią zobaczył dwie żółte kartki. Było to 7. i 8. upomnienie piłkarza Wisły w tym sezonie. Wygląda na to, że podstawowy zawodnik reprezentacji Polski może podczas Euro stać się naszym największym zagrożeniem - pisze "Przegląd Sportowy". Bo Dudka nieraz udowadniał, że w meczach o wysoką stawkę, kiedy wielką rolę odgrywa umiejętność radzenia sobie z presją, on tej presji nie wytrzymuje.

"Na pewno jest wokół mnie za dużo zamieszania. Poza tym na moją grę i zachowanie wpływa brak pewności siebie. Nie jestem podstawowym graczem Wisły. Raz gram, innym razem nie" - tłumaczy Dudka.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj