Austriacka policja wpadła na nowy trop w sprawie śmierci Adama Ledwonia. Dotychczas istniała tylko jedna wersja, że popełnił samobójstwo. Teraz, po przeszukaniu jego mieszkania, pojawiły się wątpliwości, czy faktycznie piłkarz sam targnął się na swoje życie.
Na boisku rozpychał się łokciami, ale w życiu prywatnym miał problemy - odeszła od niego żona. Dlatego miał popełnić samobójstwo. Martwego piłkarza znaleziono we wtorek w jego domu w Austrii.
Jednak w trakcie przeszukania mieszkania Ledwonia stróże prawa odkryli ślady mogące świadczyć o tym, że były reprezentant Polski został zamordowany. Zarządzono sekcję zwłok. Jeśli potwierdzi się ta wersja, znaczyć to będzie, że Polak został zabity, a później ktoś upozorował jego samobójstwo - pisze "Przegląd Sportowy".
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl