Gdy w 20. minucie wczorajszego meczu z Włochami dwaj piłkarze Rumunii - Mirel Radoi i Razvan Rat, zderzyli się głowami, kibice na stadionie z przerażenia zasłaniali oczy. Radoi nie wrócił już na bosko. Jak się później okazało w starciu doznał złamania nosa i poważnego uszkodzenia oka.
Defensywny pomocnik Steauy Bukareszt musi poddać się operacji i nie wystąpi już w Euro.
Rumunia w trzeciej rundzie 17 czerwca zmierzy się z Holandią, która dzięki wygranej z Włochami (3:0) i Francją (4:1) zapewniła sobie udział w fazie pucharowej mistrzostw.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Powiązane