Jeśli ktoś znajdzie się w czasie dzisiejszego półfinału Euro w Berlinie, to... może się zdziwić, myśląc, że jest w stolicy Turcji. W wielu oknach wiszą tureckie flagi, których jest dużo więcej niż niemieckich. Berlin nie będzie się dziś smucił. Jeśli wygrają Niemcy, miasto oszaleje z radości. Jeśli zaś przegrają, radości będzie tyle samo.
W Berlinie na każdym kroku można spotkać flagi - i to nie tylko te niemieckie, lecz także tureckie. Mieszkańcy miasta wywieszają je w oknach, na samochodach, skuterach, rowerach. Nic dziwnego, w Niemczech żyją aż 3 miliony Turków, z czego w Berlinie 200 tysięcy.
Wrogości pomiędzy oboma narodami nie widać. Niemcy i Turcy zapowiadają, że będą razem oglądać mecz i kibicować. Mimo to policja woli dmuchać na zimno i wysyła na ulice Berlina dodatkowych funkcjonariuszy.
Najwięcej kibiców, około pół miliona, zbierze się pod Bramą Branderburską. Pracodawcy zapowiadają, że wcześniej zwolnią ludzi do domu.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Powiązane
Zobacz
|