Turcy grali, Niemcy strzelali - tak jednym zdaniem można skomentować pierwszy półfinał piłkarskich mistrzostw Europy. "Turcja już do przerwy powinna prowadzić kilkoma bramkami, ale wielkie brawa należą się Niemcom. Nie sztuka bowiem wygrać, kiedy idzie, ale wtedy, kiedy nic nie układa się po naszej myśli" - powiedział dziennikowi.pl Jan Tomaszewski.
Były reprezentant Polski przyznał, że paradoksalnie dopiero przegrany mecz z Niemcami przekonał go o wysokich umiejętnościach tureckich piłkarzy. "Zagrali fenomenalnie od pierwszych minut, a nie jak w poprzednich spotkaniach w samej końcówce" - powiedział Tomaszewski.
Legendarny bramkarz uważa jednak, że chwała należy się Niemcom. Zdaniem Tomaszewskiego piłkarze Joachima Loewa po raz kolejny udowodnili, że są drużyną turniejową i nawet grając słabiej potrafią wygrywać. "Mają charakter zwycięzców. Na przykład taki Lahm. Najpierw zawala druga bramkę, a pięć minut później strzela zwycięską bramkę. Imponujące!" - zakończył Tomaszewski.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Powiązane
Zobacz
|