Kiedyś wszyscy w Rotterdamie zachwycali się bramkarzem Jerzym Dudkiem. Teraz pokochali polskiego snajpera Michała Janotę, który właśnie uratował Feyenoord w Pucharze Holandii. Janota strzelił dwa gole, a sławny klub pokonał 3:0 drugoligowca.
Feyenoord długo męczył się z drugoligowym Top Oss. W końcu wygrał 3:0 po dogrywce, a dwie bramki zdobył 18-letni Polak Michał Janota.
To były pierwsze trafienia Janoty w oficjalnym meczu klubu z Rotterdamu. Polak pojawił się na boisku po stu minutach gry, pokonał bramkarza w 108. i 118. minucie.
Polski piłkarz w tym sezonie został włączony przez trenera Gertjana Verbeeka do kadry pierwszego zespołu, wcześniej grał w drużynach młodzieżowych.
>>>Janota już strzela w Holandii
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Powiązane
Zobacz
|