Kiedy Adriano, napastnik Interu Mediolan, wrócił w sobotę w nocy do domu, okazało się, że jego mieszkanie zostało splądrowane. Brazylijczyk został okradziony z pieniędzy i biżuterii. Złodziejaszkowie nie tracili czasu na otwieranie sejfu. Po prostu... zabrali go ze sobą.
A wydawało się, że willa gwiazdora Interu jest świetnie zabezpieczona przed włamaniami. Nic bardziej mylnego. Mimo alarmów do domu Adriano w San Fermo della Battaglia wdarli się bandyci.
Złodzieje wiedzieli jednak, że zdradzić może ich każdy szmer, dlatego zamiast w pośpiechu opróżniać sejf, po prostu wyjęli go ze ściany i zabrali ze sobą. Piłkarz stracił oszczędności i kosztowności, a także wiele cennych pamiątek, które zdobył, grając w największych klubach świata.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Powiązane
Zobacz
|