Dziennik Gazeta Prawana logo

Odmówił Duńczykom, chce grać dla Polski

18 listopada 2008, 09:29
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Odmówił Duńczykom, chce grać dla Polski
Odmówił Duńczykom, chce grać dla Polski/Inne
Kolejny wyszkolony za granicą zdolny polski piłkarz chce grać w biało-czerwonych barwach. Damian Onyszko, syn Arkadiusza, bramkarza Odense BK , zgłosił swój akces do gry w kadrze do lat 16. To interesujący zawodnik - w Danii wybrano go drugim bramkarzem pośród juniorów w 2007 roku, a także najlepszym golkiperem mistrzostw kraju młodzików. O nastolatka pytał już m.in. przedstawiciel Tottenhamu! - pisze DZIENNIK.

Wicemistrz olimpijski z Barcelony Arkadiusz Onyszko wyjechał do Danii w 1998 roku. Damian miał wtedy ledwie pięć lat. Dwie trzecie swojego życia spędził więc w Skandynawii. Po duńsku mówi płynniej niż po polsku. Ale mimo to, że z Danią łączy go wiele, chce grać tylko dla naszego kraju. "Tutejsi działacze powoływali mnie na konsultacje reprezentacji juniorów, ale powiedziałem, że nie interesuje mnie ich kadra" – zdradza Onyszko junior DZIENNIKOWI.

Piętnastoletni Damian odziedziczył po ojcu kilka cech – podobnie jak Arkadiusz jest wysoki (184cm), znakomicie gra w powietrzu, tak samo jak tata jest też... bardzo krnąbrny. "Nie dam sobie w kaszę dmuchać. Jak coś mi się nie podoba, to walę prawdę między oczy. Gdy kiedyś jakiś chłystek, zarzucił mi, że gram tylko dzięki tacie, to nieźle go ochrzaniłem. Potem udowodniłem wszystkim, że nie bronię ze względy na koneksje rodzinne. Ja po prostu mam talent" – mówi Damian. I szybko dodaje: "Proszę jednak nie myśleć, że jestem jakimś narcyzem. Wiem, że mam wiele rzeczy do poprawienia. Na razie słabo gram nogami. Ale pracuję nad tym podczas... indywidualnych treningów z tatą".

Arkadiusz Onyszko jest dla Damiana wzorem. W trakcie meczów i zajęć daje mu wiele wskazówek. – Nie jest typem ojca-despoty. To spokojny człowiek, który potrafi mi wyjaśnić merytorycznie wiele rzeczy – mówi młody Onyszko, na co dzień trenujący w klubie FC Fyn. Damian gra w juniorach tej drużyny, gdzie rywalizuje o miejsce w składzie z dwa lata starszym golkiperem duńskiej kadry U-18 Nicolaiem Thode. "Idzie mi dobrze, gramy na zmianę. Ale niebawem to ja będę zdecydowanym numerem jeden" – uśmiecha się Onyszko.

Szef scoutów w PZPN Maciej Chorążyk rozmawiał już z Damianem na temat jego gry dla Polski. W efekcie tej pogawędki, w najbliższym czasie bramkarz FC Fyn może spodziewać się powołania do kadry do lat 16 prowadzonej przez Dariusza Wójtowicza.

"Już nie mogę się doczekać pierwszego meczu w reprezentacji! Czy sobie poradzę? Pewnie, że tak! Jak człowiek całe życie broni w deszczu i śniegu, to jest tak zahartowany, że nic nie jest mu straszne" – uśmiecha się Damian, który na skandynawskim mrozie zawsze broni w... krótkich spodenkach. "W długich to po prostu nie umiem bronić" – uzasadnia ze śmiechem.

"Ale zimno nie przeszkadza mi w życiu w Skandynawii. Ja bardzo lubię Danię, głównie dlatego, bo tu jest bezpiecznie. Jak o dwunastej w nocy idę na spacer z psem, to nie muszę się martwić, że jakis bandyta dźgnie mnie nożem. A w Polsce byłoby to niestety możliwe..." – kończy Onyszko rozmowę z DZIENNIKIEM.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj